Splinter Cell - strona 2 - 1/2003 - GameStar
1/2003
Splinter Cell
Andrzej Lejman, 01.04.2003
Nareszcie mamy Metal Geara na PC! Supertajny agent specjalny, terroryści, którzy chcą zniszczyć świat, oszałamiająca grafika 3D, duża swoboda poruszania się bohatera. Oto sprawdzona recepta na hit!

Twój bohater ma atletyczną budowę, męskie rysy twarzy i niski głos - Sam Fisher to typ mężczyzny, na którego widok kobiety mdleją z zachwytu. Niestety, ten gość prawie nie ma do czynienia z kobietami, a jedyni ludzie, którzy w jego pobliżu padają na ziemię, to wszelkiej maści bandyci i terroryści. Sam ma mało czasu na romanse. Jest najlepszym pracownikiem Third Echelon, supertajnej jednostki amerykańskich służb bezpieczeństwa NSA i bohaterem gry akcji 3D Splinter Cell.

Fishera czeka sporo roboty - gdy w roku 2004 fikcyjny prezydent Gruzji, Kombayn Nikoladze chce wywołać trzecią wojnę światową i przygotowuje globalne akty terroru, firma wysyła super-Sama, aby położył kres poczynaniom szaleńca.

Strzelać czy szokować?

Kliknij, aby powiďż˝kszyďż˝Na oczach wielkiego władcy Mao w chińskiej ambasadzie w Birmie Sam eliminuje jednego z wrogów. Nie uśmierca go od razu, lecz poraża paralizatorem i obywa się bez rozlewu krwi. Wykonując pierwsze zadanie, udajesz się na posterunek policji w stolicy Gruzji Tbilisi, aby znaleźć dwóch zaginionych agentów CIA, którzy podpadli Nikoladze i jego bandzie. Kolejne misje wykonujesz między innymi na platformie wiertniczej i w ambasadzie chińskiej w Birmie. Sam odwiedza nawet kwaterę główną CIA, z której wyciekają do terrorystów tajne informacje.

Rozgrywka polega na przekradaniu się, omijaniu wrogów i zastawianiu pułapek. Na każdym z 24 poziomów gry zawsze masz kilka opcji rozwiązania danego problemu. W firmie programistycznej na przykład musisz się uporać z trzema łotrami, którzy zaminowali korytarz. Możesz więc albo rozbroić ładunek i wywieźć go, albo obejść przeszkodę i zajść przeciwników od tyłu. Jednak będzie o wiele zabawniej, gdy najpierw wysadzisz ładunek i zwabisz drani. A kiedy przeciwnicy zaczną biec w twoim kierunku, strzelisz w znajdujące się w pobliżu akwarium, do powstałego bajora włożysz włączony paralizator i zafundujesz złym koleżkom trochę mocy. Niestety, nie zawsze idzie tak gładko. Od czasu do czasu zabawę psują drobne błędy. Autorzy gry zmuszają cię na przykład, abyś wszedł do firmy programistycznej Kalinetek, której właścicielem jest Nikoladze, przez szklany dach. Inna droga, po fasadzie budynku, jest zablokowana. Możesz, co prawda, rozbić strzałem okno na piętrze, jednak Sam widocznie się boi, że rozedrze służbowy uniform i z uporem odmawia wejścia do budynku przez powstały w taki sposób otwór.

Z ciężarem na plecach

Kliknij, aby powiďż˝kszyďż˝Pożar w budynku ma zniszczyć dowody. Jeśli chcesz uciec z płonącego miejsca, musisz się podciągać na zwisającej rurze. Przypomina to sceny ze znanych filmów sensacyjnych. Podczas misji masz zawsze łączność radiową z dwójką kolegów. Twój szef Lambert i agentka Grimsdottir dają przydatne wskazówki i przerywają misję, gdy zbyt często wywołujesz alarm lub zabijasz niewinną osobę. Od czasu do czasu zmieniają ci cel w trakcie akcji, na przykład zamiast wykraść jedną informację z komputera, musisz uprowadzić właściciela tego komputera z centrali CIA. Krążenie z nieprzytomnym typem na plecach po budynku pełnym agentów specjalnych (właściwie to twoi kumple z agencji), przed którymi nie możesz się zdradzić, nie jest proste, ale za to piekielnie emocjonujące. Zanim jednak zabierzesz się za grę na poważnie, koniecznie zalicz dwie rundy treningowe na specjalnie do tego przewidzianym poziomie. W ten sposób opanujesz najważniejsze fortele i akrobatyczne sztuczki agenta.

Sam ze wszystkich stron

Kliknij, aby powiďż˝kszyďż˝Raczej rzadko oglądasz w lunecie snajperki sylwetkę człowieka. Sterowanie w Splinter Cell nie jest zwykłą przeróbką wersji z konsoli Xbox, ale zostało dostosowane do komputera. Za pomocą myszy ustawiasz kamerę pokazującą Sama. W ten sposób możesz nawet zaglądać w dziury, do których Sam nie mógłby normalnie spojrzeć. Wyjątek - gdy Sam wisi na rurze lub linie, a kamera wychyla się tak, że widzisz go z przodu, bohater odwraca się i schodzi. Szczególnie udana jest regulacja szybkości agenta. Tempo, w jakim porusza się Sam, regulujesz kółkiem myszy. Jeśli Sam musi się rozpędzić, aby wykonać skok przez przepaść, przekręcasz je mocno do przodu. Jeżeli ma po cichu zejść z metalowych schodów, rozkazujesz mu przykucnąć i przekręcasz rolkę nieco do tyłu.

Właściwie jedyną denerwującą akcją jest zmiana uzbrojenia. Jeżeli chcesz szybko zamienić granat ręczny na pistolet, musisz otworzyć listę broni, wybrać myszą pistolet, a potem nacisnąć klawisz, aby wziąć go do ręki. Natomiast przydatna jest dostępna w każdej fazie gry funkcja szybkiego zapisu, gdyż już na pierwszym z dwóch poziomów trudności niektóre zadania są ciężkie do wykonania.

Zalety wersji na peceta
1. Zapisywanie gry
Wcielając się w szpiega na ekranie peceta, możesz w każdej chwili zapisywać wyniki swoich poczynań. Zamiast trzech miejsc zapisu w wersji na Xbox, masz do dyspozycji dowolną ich liczbę. Chcąc zachować stan gry, wcale nie musisz docierać do punktu zapisywania - jak na konsoli, gdzie w dodatku niektóre z tych punktów znajdują się w fatalnych miejscach. Ponadto funkcja błyskawicznego ładowania i zapisywania (quickload i quicksave) uprzyjemnia tę trudną i skomplikowaną grę.

2. Grafika
Mimo dużej wydajności, konsola Xbox nie dotrzymuje kroku nowoczesnemu pecetowi. Szczegółowe tekstury prezentują się na ekranie monitora znacznie ładniej niż w wersji konsolowej. A wyższa rozdzielczość zmniejsza pikselizację większości elementów - przede wszystkim cieni.

3. Sterowanie
Samem sterujesz z klawiatury, a mysz odpowiada za ruchy kamery. Brzmi to zawile, jednak w praktyce - przede wszystkim podczas strzelaniny - okazuje się bardzo wygodne. Klawiatura i mysz sprawdzają się lepiej niż analogowe gałki konsoli. Sterowanie szybkością za pomocą kółka myszy pozwala zredukować liczbę wpadek podczas ryzykownego skradania się w zaułkach budynków. Nawet szperanie w inwentarzu jest prostsze w wersji na PC. Po naciśnięciu klawisza otwierasz plecak, a myszą wybierasz pożądany przedmiot. Nie ma porównania do konsoli, gdzie musisz pstrykać przyciskami na gamepadzie.

Co potrafi Sam?
  • chodzić, biegać, czołgać się, kucać
  • skakać, wskakiwać na mur, skakać, robiąc szpagat
  • strzelać, robiąc szpagat
  • wchodzić na górę, wspinać się
  • walczyć wręcz, stać przywarty plecami do ściany
  • zwisać, przemieszczać się, wisząc, strzelać, zwisając
  • zeskakiwać, robić unik z fikołkiem, atakować z wyskoku
  • lądować po cichu, zaglądać przez szpary w drzwiach
  • spuszczać się na linie, strzelać podczas schodzenia po linie
  • strzelać zza rogu, przenosić ciała, wykorzystywać zakładnika jako tarczę
  • obezwładniać wroga chwytem za gardło
  • przesłuchiwać wroga, prowadzić rozmowy
  • wyłączać światło, gasić światło strzałem, rzucać puszkami
  • programować, łamać zabezpieczenia w komputerach, robić hałas
  • Akrobacje agenta

    Kliknij, aby powiďż˝kszyďż˝Na samym początku gry Sam znajduje zwłoki dwóch zaginionych agentów w kostnicy jednego z komisariatów w Gruzji. Wszystkie ruchy Sama są płynne. Dobre wrażenie zrobiło na nas jego 25 ruchów specjalnych plus dziesięć pozostałych akcji. Życzysz sobie mały przegląd? Podwójny skok umożliwia przebycie bardzo wysokich przeszkód. Przepaście pokonuje, używając rur lub lin. Sam może nawet wyciągnąć pistolet i wycelować w znajdującego się pod nim przeciwnika, wisząc na jednej ręce, a nawet, rozciągając się w szpagacie między dwiema ścianami, wejść na sufit i w ten sposób czatować na przeciwników, aby w końcu spaść im na kark. Przyciśnięty do ściany, przeciska się przez najmniejsze szczeliny lub niezauważony wygląda zza rogu. Często w czasie gry oblewasz się zimnym potem, bo bandyci usiłują się odwrócić dokładnie w chwili, gdy zamierzasz zrobić im poważną krzywdę.

    A gdy już obezwładniłeś wroga, wystarcza jedno naciśnięcie klawisza, by go przesłuchać lub ogłuszyć. Czasem musisz się postarać, aby klient był przytomny - na przykład wówczas, kiedy trzeba go zaciągnąć do skanera źrenic i otworzyć zaryglowane drzwi.

    Wszystkie sprzęty Sama

    Kliknij, aby powiďż˝kszyďż˝Na drodze Sama staje aż dwóch strażników. Wystarczy wyłączyć rozpoznawanie wróg-przyjaciel automatycznych działek. W przeciwieństwie do Jamesa Bonda, Sam ma niezbyt efektowne, ale za to użyteczne wyposażenie. Jego podstawowym ekwipunkiem jest przyrząd optyczny, który służy, zarówno jako noktowizor, jak i kamera na podczerwień. Umożliwia nie tylko widzenie przeciwników w ciemności, ale także znajdywanie min i unikanie pułapek laserowych. Fisher ma dwa rodzaje broni palnej - pistolet z tłumikiem i karabin snajperski. Jeżeli używasz funkcji zoom broni, postaraj się, aby Sam wstrzymał oddech - strzał będzie wówczas bardziej precyzyjny. Niestety Sam tylko w niektórych misjach ma licencję na zabijanie. Oczywiście może odpowiedzieć ogniem na atak terrorystów, jednak nie powinien na przykład strzelać do kolegów z CIA. Broń palna często służy do gaszenia światła. Jeżeli nie jesteś w stanie znaleźć wyłącznika, aby zgasić światło, zawsze możesz się posłużyć pistoletem. Za pomocą specjalnego peryskopu agent zagląda za zamknięte drzwi, aby później z łatwością otworzyć je wytrychem. Gdy liczy się każda sekunda, wykorzystuje jednorazowe pojemniki z kwasem przepalającym zamek.

    Książę ciemności

    Kliknij, aby powiďż˝kszyďż˝Fisher jest czymś w rodzaju jednoosobowej armii. Podczas gdy jego koledzy, Serious Sam czy Duke Nukem, stawiają na wielkokalibrową broń palną, Sam ma innego przyjaciela - ciemność. Nasz bohater bez trudu znika w mroku. Przydaje się do tego światłomierz. Pasek wskaźnika informuje, czy Sam na tyle wtopił się w ciemność, że przeciwnicy nie mogą go zobaczyć. A gdy już jest ukryty, może bez trudu wyeliminować nawet najsprytniejszego terrorystę. Pamiętaj jednak, że przeciwnicy mogą znowu zapalić światło, które wyłączyłeś.

    Gliniarze z Tbilisi

    Sam ma do czynienia z najróżniejszymi wrogami. Na początku spotykasz równie ociężałych, co skorumpowanych policjantów z Tbilisi, którzy szybko ogłaszają alarm, ale i równie szybko o nim zapominają. Agenci CIA czy komandosi z pałacu prezydenta Gruzji to twardsi faceci. Patrolują teren dwójkami i mają tylko jedno miejsce, w które można ich postrzelić - niewielki wizjer hełmu.

    Słońce na karku
    Splinter Cell

    Pod względem grafiki Splinter Cell to pierwsza liga. Inaczej niż na konsoli Xbox, która wyświetla grę w rozdzielczości 640 na 480, na pececie rozkoszujesz się rozdzielczością nawet 1280 na 1024 pikseli - jeśli masz odpowiedni sprzęt. Efekt to wyraźnie ładniejsze tekstury i wspaniałe efekty świetlne.

    Gdy Sam wspina się po cichu po drabinie na platformie wiertniczej, a promienie zachodzącego słońca świecą mu w kark, chciałoby się zatrzymać grę i podziwiać widok. Inna godna uwagi scena - w ulewnym deszczu Sam wspina się po rurze.

    W tym momencie na jego ubiór pada promień światła, a odbicia w kroplach deszczu sprawiają niesamowite wrażenie. Poszczególne poziomy pełne są takich detali i realizmu. Mała restauracja w Birmie wygląda jak wycięta z prospektu biura podróży. Dominuje kolor czerwony, a ściany ozdobione są kosztowną snycerką. W kącie firmy programistycznej tli się niedopałek papierosa. W Gruzji muchy i ćmy krążą wokół lamp i rzucają na podłogę cienie. Zasłony poruszają się pod wpływem wiatru lub po dotknięciu przez Sama.

    Metal Splinter
    Czekaliśmy na Splintera bardzo długo i już się obawiałem, że nigdy nie ujrzy światła dziennego. Na szczęście wreszcie jest i możemy powiedzieć z dumą: pecetowcy mają grę przypominającą Metal Geara na konsole. Wiem, że Splinter ma kilka błędów i jest bardzo trudny. Jednak jestem pewien, że mimo to znajdzie się cała rzesza graczy, którzy będą śledzić z zapartym tchem przygody agenta Fishera. Fani tyle czekali na Splintera, że z pewnością wybaczą mu wszystkie niedociągnięcia. Mam też nadzieję, że pojawią się kolejne części cyklu.

    Jacek L. Komuda

    Ja bym się tak nie unosił...
    Pamiętasz, jak to się robi "na kojotaÓ? Trzeba się napić wieczorem, poderwać atrakcyjną dziewczynę i już. A potem rano, kiedy się budzisz, a poderwana dziewczyna śpi na twoim ramieniu i wreszcie ją widzisz w pełnej krasie... cóż - wolałbyś odgryźć sobie rękę, niż żeby się obudziła.

    Tak samo jest ze Splinter Cell. Mnogość alarmów, kamer i piętrzących się trudności sprawia, że kiedy ochłoniesz po pierwszym wrażeniu piękna tej gry, pozostaje tylko frustracja i wolałbyś pociąć swój komputer na kawałki, niż po raz trzydziesty szukać ciała, które źle ułożyłeś gdzieś na początku poziomu i zostało przypadkiem odkryte, albo po raz setny szukać kamery czy snajpera, który nie daje ci się ruszyć ani kroku dalej. Ciężko to strawić i kończąc wreszcie Splintera, poczujesz przede wszystkim ulgę. Wielką ulgę z zamknięcia kolejnego, frustrującego rozdziału w życiu.

    Miłosz Brzeziński



    «;  [1]   [2] 




      Komentarze:

    piotr 09-04-2007, 11:04
    na miare mozliwosci producenta dobra

    TWÓJ KOMENTARZ
    nick/imię    adres e-mail  
    treść komentarza

    Uwaga: Adres www wpisujemy w specjalnych znacznikach [[www.adres.pl]]

      


    Najczęściej komentowane wieści
    Euro 2008: Komputerowa symulacja meczu Polska - Chorwacja
    Już wkrótce oczy milionów kibiców zwrócą się w stronę Wörtherseestadion, w Klagenfurcie. To właśnie na murawie tego stadionu rozegrany zostanie pierwszy mecz reprezentacji Polski w ramach EURO 2008. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że spotkanie rozpoczęło się już kilka tygodni temu - od umieszczenia słynnej reklamy na youtubie. My poszliśmy o krok dalej i postanowiliśmy przeprowadzić dla Was pełną symulację meczu. Chcecie wiedzieć jaki jest wynik wirtualnego spotkania?
    Pojedynek
    Clive Barker's Jericho
    Clive Barker's Jericho
    Hellgate: London
    Hellgate: London


    Quiz
    Co to za gra?
    The Settlers: Narodziny Imperium
    Age of Empires III
    Civilization 4
    Anno 1404
    Twierdza 2
    Warunki obsługi - Polityka prywatności - Regulamin
    Serwisy IDG - Kontakt - Serwis zgodny z ASME - Reklama
    IDG Poland SA © Copyright 2002 - 2012 IDG Poland S.A.
    04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
    tel. (22) 321 78 00   fax (22) 321 78 88