|
W roku 1986 doszło do eksplozji reaktora w Czernobylu... Jakiej eksplozji, towarzysze? To wszystko imperialistyczna propaganda. Mogę was zapewnić, towarzysze, że w elektrowni miał miejsce jedynie drobny w y p a d e k. A wypadki przytrafiają się nawet przodującej w świecie radzieckiej technice.
Za naszą wschodnią granicą powstaje produkcja, która ma szansę zmienić skostniałe oblicze gier FPP. Wybraliśmy się zatem na Ukrainę, aby na własne oczy zobaczyć, co kryje się w skażonej strefie wokół postsowieckiego ustrojstwa i zdać dokładną relację z prac nad grą S.T.A.L.K.E.R.
Nasz cel: komunizm!
 S.T.A.L.K.E.R. zachwyca fotorealistyczną grafiką i mnóstwem detali. Możesz nawet zapolować na widoczne na niebie ptaki, aby później je zjeść. Na potrzeby gry jej twórcy zmienili historię: nadal istnieje socjalistyczny Związek Radziecki. Nie należy się zatem dziwić, że po pierwszej eksplozji reaktora w czernobylskiej elektrownii 26 kwietnia 1986 roku, dokonano jedynie niezbędnych napraw. W wyniku niedbalstwa typowego dla Sowietów, niemal dokładnie 20 lat po wybuchu, 12 kwietnia 2006 roku dochodzi do kolejnej awarii i silnego skażenia radioaktywnego terenów wokół reaktora w Czernobylu. Na efekty nie trzeba długo czekać. Szybko pojawiają się potworne mutacje ludzi i zwierząt oraz śmiercionośne anomalie, na przykład silne pola grawitacyjne czy zabójcza mgła. Do akcji wkracza Armia Radziecka. Otacza szczelnym kordonem skażony obszar, nazywany potocznie Strefą, a mieszkańcy pobliskich miast zostają wysiedleni. Mijają cztery lata od awarii, zanim warunki panujące wokół reaktora pozwolą specjalnie wyposażonym ekipom na eksplorację skażonego obszaru.
 |
| Zespół pracujący nad grą S.T.A.L.K.E.R. to doświadczeni profesjonaliści. Część brała udział w pracach nad Codename: Outbreak, strzelaniną, która niestety nie odniosła sukcesu. |
I w tym właśnie momencie zaczyna się akcja shootera FPP przygotowywanego przez ukraińskie studio GSC Game World. Jako Stalker, współczesny rabuś (przepraszam, odkrywca i eksplorator), wyruszasz pieszo lub pojazdem do ściśle strzeżonej Strefy, aby zaspokoić ciekawość naukowców i chciwość kolekcjonerów. Przywieziesz z czernobylskiej zony okazy zmutowanej flory i fauny, które posłużą do eksperymentów, oraz przedmioty, które zapełnią półki zbieraczy osobliwości. Niestety, nie będziesz sam. W strefie napotkasz innych Stalkerów, którzy też chcą zarobić i nie będą się z tobą patyczkować, gdy wejdziesz im w drogę. Jeśli więc będziesz zawadzał, zarobisz kulkę między oczy, a twoje kości zostaną pogrzebane w radioaktywnym pyle. Oprócz Stalkerów we znaki dadzą ci się oddziały wojskowe oraz... mieszkańcy Strefy. Zapewniamy cię, że najsympatyczniejsi z nich (czyli najłatwiejsi do rozwałki) będą Zombie. Inne czernobylskie mutasy są znacznie groźniejsze; potrafią na przykład telepatycznie przejąć kontrolę nad twoim ciałem. Na nie będziesz musiał zatem szczególnie uważać.
W czasie gry wykonasz misje polegające głównie na odnajdywaniu przedmiotów, stworów lub eliminowaniu przeciwników. Ostatecznym zadaniem będzie jednak odkrycie tajemnicy zrujnowanej elektrowni. Zapuścisz się do samego serca zony i sprawdzisz, kto lub też co ukrywa się w starym sowieckim reaktorze. A potem będziesz rozkoszować się jedną z ośmiu zaplanowanych sekwencji końcowych. W zależności od tego, czy będziesz dobrym, czy też złym Stalkerem, zobaczysz inny film kończący rozgrywkę.
| S.T.A.L.K.E.R: Oblivion Lost | Rafał Janus: Gra zapowiada się intrygująco, bo przecież do Czernobyla znacznie nam bliżej niż do odległych galaktyk, a świat gry jest równie, jeśli nie bardziej, fascynujący. Wszystkie graficzne atrakcje, prezentowane przez twórców, są niezmiernie ważne, jednak dla mnie najbardziej pociągający w tej grze jest niepowtarzalny duch zatęchłego Związku Radzieckiego.
Gatunek shooter FPP
Premiera listopad 2003
Producent GSC Game World
Wrażenia świetne |
| Frakcje w Strefie | Zonę Zgona będzie przemierzać od 50 do 100 ludzi. Oto przedstawiciele pięciu frakcji, które penetrują skażony obszar.
- Wojskowi Stalkerzy poruszają się samotnie lub w grupkach liczących do pięciu osób. Zajmują się badaniami kartograficznymi strefy na zlecenie Sowietów. Uzbrojeni i niebzpieczni.
- Zwykli ruscy żołdacy patrolują granicę skażonego obszaru. Ich zadanie jest proste: nie przepuszczać do środka Stalkerów i nie wypuszczać ze środka śmiertelnie niebezpiecznych mutantów.
- Siły specjalne wysyłane są przez radziecki rząd w głąb Strefy ze specjalnymi misjami ratunkowymi. Lepiej nie wchodzić im w drogę, bo są wśrod nich weterani z Czeczenii i Afganistanu.
- Handlarze mieszkają w starych bunkrach i piwnicach. Od nich Stalker otrzyma ciekawe zlecenia, a także kupi broń, wyposażenie i żywność niezbędną w czasie wypraw.
- Naukowcy założyli obóz badawczy. Są przyjacielscy i mili dla Stalkerów. Od nich otrzymasz lukratywne, ale zarazem najbardziej niebezpieczne zlecenia w całej grze.
|
S.T.A.L.K.E.R. z ruin
Kijów, w którym mieszkają twórcy gry, znajduje się zaledwie 80 kilometrów od elektrowni w Czernobylu. Stąd właśnie pomysł na osadzenie gry w miejscu największej katastrofy w dziejach energetyki atomowej. Co więcej, biuro GSC Game World mieści się w byłej fabryce sowieckich rakiet. Zrujnowane mury, pełno gruzu - w takim otoczeniu powstaje jedna z najbardziej intrygujących gier ostatnich czasów. Jednak ludzie z GSC Game World lubią klimat, w którym dobrze mogą wczuć się w rolę Stalkera. Wzory wielu tekstur zaczerpnięto z murów walących się budynków fabrycznych, otaczających biuro. Jeśli grafikowi brakuje pomysłu, bierze kamerę cyfrową i idzie na spacer po okolicy. Postkomunistyczne tekstury to jednak nie wszystko. Twórcy gry odwiedzili również, i to dwukrotnie, skażony obszar wokół reaktora.
Wykonane tam zdjęcia pomagają w szczegółowym projektowaniu krajobrazów, ruin czy legowisk mutantów. W zasięgu Strefy znalazły się dwa miasta: Czernobyl i Prypeć, które odwiedzisz w grze. W opuszczonych domach znajdziesz stare konserwy, gnijące materace, a rysy na fasadzie każdego budynku mają inny układ niż na pozostałych. A poza tym zobaczysz oczywiście klasyczny krajobraz komunistycznej gospodarki: hałdy rdzewiejącego żelastwa, stare maszyny, pojazdy bojowe, lokomotywy, części różnych maszyn, zardzewiałe hale i poskręcane tory kolejowe. Spenetrujesz także opuszczone domy, zrujnowane kołchozy i fabryki, aby odkryć kolejne tajemnice Czernobyla.
Atomowy silnik
 Jeśli chcesz, będziesz mógł się przełączyć na widok TPP. Przydaje się to przy eksploracji ruin i prowadzeniu pojazdów. Świat w grze S.T.A.L.K.E.R. został podzielony na obszary o wielkości od dwóch do pięciu kilometrów kwadratowych (w sumie tworzą one Strefę zajmującą 30 kilometrów kwadratowych). Pomimo tak wielkich poziomów, silnik, noszący nazwę X-Ray, zachwyca dużą liczbą prezentowanych detali. Efekty cząsteczkowe, cienie powstające w czasie rzeczywistym, połyskujące promienie słońca i falująca na wietrze trawa sprawiają, że czujesz się, jakbyś naprawdę penetrował opuszczoną, zrujnowaną zonę zgona. S.T.A.L.K.E.R. jest zachwycająco realistyczny. X-Ray generuje, jak twierdzi GSC, milion polygonów na klatkę, przy 60 klatkach na sekundę, i prezentuje zarówno zamknięte pomieszczenia, jak i otwarte przestrzenie. Producent obiecuje również, że nie będzie kłopotów z doczytywaniem poziomów - duże obszary mają być ładowane do pamięci jednorazowo. Gra wykorzystuje wiele technicznych nowinek oferowanych przez karty GeForce FX. Jest to efekt współpracy GSC z nVidią. GSC uspokaja jednak, że będzie działać płynnie także na innych układach graficznych.
W grze znajdzie się także silnik fizyczny, który sprawi, że rozgrywka będzie realistyczna. Metalowe rusztowanie zawali się w równie efektowny sposób, co komunizm w 1989 roku. Widzieliśmy to na własne oczy w grze: poszczególne elementy konstrukcji opadają z różną prędkością, w zależności od siły tarcia i kąta nachylenia. Silnik potrafi wiernie odtworzyć zachowanie się cieczy, opady deszczu czy lot ptaków. Dla każdego odłamka wybuchającego granatu wyznacza indywidualną trajektorię lotu. Mogą one razić nawet przez przeszkody, na przykład przebiją cienkie deski drewnianych drzwi. Silne wybuchy będą zostawiały trwałe ślady w otoczeniu, zniszczą i przesuną pobliskie przedmioty, przez co pole bitwy może znacznie się zmienić.
| Produkty rozpadu radzieckiej techniki | W skażonej Strefie natkniesz się na wiele kreatur, czyhających na twoje życie i... ciało. Oto kilka przemiłych kreatur, których nie powstydziłby się towarzysz Miczurin, tylko gdyby eksperymentował na zwierzętach.
- W legowisku szczurów skrył się wyjątkowy duży egzemplarz - wilkoszczur jest odporny na niektóre typy anomalii i z chęcią zjada swoich mniejszych krewnych, jeśli jest głodny.
- Ślepe psy tworzą stada po 20 sztuk. Ich szczególną cechą są umiejętności mentalne, które pozwalają im wyczuwać ofiary nawet przez najgrubsze mury. Czasem są bardzo niebezpieczne.
- Controller czyha na pagórkach lub w budynkach i próbuje telepatycznie przejąć kontrolę nad przeciwnikiem. Z opresji mogą wybawić cię jedynie ucieczka z jego pola rażenia i atak na odległość.
- Zombiaki to bezrozumne istoty, które szwendają się po całej Strefie. Mogą jednak stać się bardzo niebezpieczne, jeśli zapanuje nad nimi Controller i rozkaże zaatakować Stalkera.
- Wrażliwe na światło karły przesiadują zazwyczaj w ciemnych dziurach. Nie są ani silne, ani szybkie, ale używają umiejętności telekinezy, dzięki której mogą zaatakować cię w pięknym stylu rycerzy Jedi.
- Fleshe to paskudne kreatury, żywiące się najchętniej szczurami. Rozrywają je przednimi kończynami. Stalker to dla nich miła odmiana w monotonnym jadłospisie.
|
W grze zobaczymy także pojazdy. Na testowym poziomie mieliśmy okazję przekonać się, że stara Łada Niva sprawuje się znacznie lepiej niż rozklekotana, czarna taksówka - Wołga, którą jeździliśmy po Kijowie. Przy gwałtownym hamowaniu tył samochodu idzie mocno w górę. A jeśli Stalker stanie na masce samochodu, zawieszenie ugina się pod jego ciężarem. Efekt ten będzie jeszcze bardziej widoczny przy podskokach. Możliwości silnika fizycznego intrygują głównie ze względu na zaplanowane trzęsienie ziemi, które w pewnym momencie ma przewrócić Strefę do góry nogami.
Aby zobaczyć chociaż małą część z zapowiadanych atrakcji, potrzebny będzie komputer z procesorem 600 MHz, 128 MB RAM oraz GeForce 2. To minimalne wymagania. Rekomendowana konfiguracja to procesor 1 GHz, 256 MB RAM i karta GeForce 3. Silnik graficzny został pomyślany tak, aby dopasowywać efekty do możliwości komputera, a przez to zapewniać płynność gry.
Zona Zgona
 Dwaj Stalkerzy natknęli się na obrzydliwego Flesha. Zalecana jest ostrożność - ataki tych wrogich mutantów mogą być groźne nawet dla doświadczonych rabusiów z czernobylskiej Strefy Śmierci. GSC chce realistycznie przedstawić świat gry. Zobaczysz niebezpieczne istoty zamieszkujące Strefę, a oprócz żołnierzy Armii Radzieckiej, którzy strzegą i badają skażony obszar, trafisz również na innych poszukiwaczy artefaktów. Koledzy po fachu mogą okazać się dobrymi kumplami, z którymi będziesz robił interesy albo, wręcz przeciwnie, będą próbowali pozbawić cię życia - w zależności od upodobań i siły. Jeśli jesteś początkującym Stalkerem, powinieneś unikać starcia. Gdy dojdzie do wymiany ognia, lepiej trzymać na dystans i wyczekiwać, aż wrogom skończy się amunicja. Twórcy zaplanowali od 50 do 100 różnych postaci reprezentujących sześć frakcji. W grze spotkasz i porozmawiasz między innymi z naukowcami, dającymi ci zlecenia i czasami w zamian ulepszającymi twoje uzbrojenie oraz wyposażenie, handlarzami, żołnierzami i innymi bohaterami.
Bohaterowie niezależni samodzielnie wykonują swoje codzienne zadania. Przykładowo: otrzymujesz wskazówkę od handlarza, że w pewnym domu znajduje się wartościowy artefakt, niestety terenu pilnuje mutant - telepata. Na miejscu stwierdzasz, że wyprzedził cię inny Stalker, który odkrył to miejsce, jednak jest pod wpływem potwora i teraz cię atakuje. Może się również okazać, że monstrum zostało zabite, a artefakt zniknął. Wtedy musisz wytropić śmiałka, który tego dokonał, i odebrać mu wspomniany obiekt. W ten sposób gra będzie rozwijać się niezależnie od głównego wątku fabularnego. Co ciekawe, na wyższych poziomach trudności może się zdarzyć, że inny Stalker skończy rozgrywkę wcześniej niż ty.
| Frakcje w Strefie | Zonę Zgona będzie przemierzać od 50 do 100 ludzi. Oto przedstawiciele pięciu frakcji, które penetrują skażony obszar.
- Wojskowi Stalkerzy poruszają się samotnie lub w grupkach liczących do pięciu osób. Zajmują się badaniami kartograficznymi strefy na zlecenie Sowietów. Uzbrojeni i niebzpieczni.
- Zwykli ruscy żołdacy patrolują granicę skażonego obszaru. Ich zadanie jest proste: nie przepuszczać do środka Stalkerów i nie wypuszczać ze środka śmiertelnie niebezpiecznych mutantów.
- Siły specjalne wysyłane są przez radziecki rząd w głąb Strefy ze specjalnymi misjami ratunkowymi. Lepiej nie wchodzić im w drogę, bo są wśrod nich weterani z Czeczenii i Afganistanu.
- Handlarze mieszkają w starych bunkrach i piwnicach. Od nich Stalker otrzyma ciekawe zlecenia, a także kupi broń, wyposażenie i żywność niezbędną w czasie wypraw.
- Naukowcy założyli obóz badawczy. Są przyjacielscy i mili dla Stalkerów. Od nich otrzymasz lukratywne, ale zarazem najbardziej niebezpieczne zlecenia w całej grze.
|
| Służbowa Łada Stalkera | Strefę najwygodniej i najbezpieczniej jest przemierzać samochodem. Do dyspozycji Stalkera oddano różne modele pojazdów. Na razie autorzy pokazali nam trzy poniższe.
- Podrasowana Łada Niva jakoś nie pasuje do postnuklearnego krajobrazu, jednak powinna dobrze spełnić swoje zadanie.
- Stary Moskwicz - wydawało się, że już nie ruszy, a jednak zaskoczył. Dobra, sowiecka robota,
jak mówią - gniotsa, nie łamiotsa.
- Ciężarowy Kamaz, król sowieckich szos, jest wolny, ale jego masa to potężny argument przetargowy w przepychankach na szosie.
|
Czernobylskie sny
 W grze szczegółowo przedstawiono wnętrza opuszczonych domów w czernobylskiej Strefie. Czasem można znaleźć w nich przerażające &34;rzeczy&34;. W przeciwieństwie do większości shooterów, w grze twoim wrogiem stanie się również zmęczenie. Oznacza to, że będziesz musiał regularnie wypoczywać i zdrowo się odżywiać. Im dłużej biegniesz, tym bardziej jesteś zmęczony. Ponieważ możesz przenosić ekwipunek ważący maksymalnie 40 kg, często zostaniesz zmuszony do dokonania drastycznego wyboru - czy lepiej wziąć więcej konserw, czy może bardziej przydatne okażą się dodatkowe magazynki. W pierwszym przypadku łatwiej zaspokoisz głód. W drugim będziesz musiał jeść ptaki i szczury, aby nie zemdleć z wyczerpania. Jeśli zaś zafundujesz sobie głodówkę, zrobi ci się ciemno przed oczami i staniesz się łupem dla mutantów.
Jeśli odniesiesz rany, twoja energia spadnie, nie zaszkodzi więc mieć w plecaku opatrunków. Przy ciężkich ranach nie pozostanie ci nic innego, jak tylko wezwać pomoc. Jeśli nie przybędzie, pozostaniesz w Strefie już na zawsze.
Aby przekimać, doświadczony Stalker szuka zadaszonego miejsca. Dlaczego? Bo anomalie ze Strefy rzadko przenikają do budynków. A jeśli zdecydujesz się na odpoczynek pod gołym niebem, możesz się obudzić w środku pola grawitacyjnego. Dlatego dobrze jest przemierzać Strefę samochodem. Ten, kto jedzie, zamiast biec, nie traci energii, nie musi więc wypoczywać. W samochodzie jest też znacznie więcej miejsca na ekwipunek niż w plecaku.
RPG bez statystyk
Rozpoczynając grę, stworzysz postać Stalkera - zmienisz kolor skóry bohatera, wybierzesz twarz i uzbrojenie. Jednak nie określisz umiejętności i związanych z nimi wartości, pokazujących stopień opanowania biegłości. W grze nie zobaczysz też statystyk znanych z gier RPG. Owszem, postać będzie się rozwijać poprzez zdobywanie coraz lepszego ekwipunku, który pozwoli ci penetrować niedostępne wcześniej obszary Strefy. Nie będziesz jednak zdobywać kolejnych poziomów doświadczenia. GSC stawia na rozwój umiejętności gracza. Twórcy uważają, że wprowadzanie statystyk byłoby szkodliwe dla realizmu gry. Dzięki temu więcej będzie zależeć od ciebie, a nie od poziomu abstrakcyjnych liczb określających cechy bohatera. Co jednak powiedzą gracze, którzy lubią grzebać w kartach postaci? Mamy nadzieję, że nie będą zawiedzeni.
| Utrwalacze władzy | W grze będzie dostępnych około 30 rodzajów broni, z czego spora część pochodzi z arsenału radzieckiej armii i jej oddziałów specjalnych. Na pewno nieraz docenisz precyzję karabinku snajperskiego oraz siłę rażenia ręcznej wyrzutni rakiet. Co więcej, wiele ze wspomnianych spluw będzie można wyposażyć w dodatkowe gadżety podnoszące jej walory użytkowe.
- PMM, czyli pistolet Makarowa. Niestety, dobry na wróble, ale nie na mutanty z Czernobyla.
- Staroświecka dubeltówka BM-16 może się przydać, ale lepiej nie wierzyć w jej niezawodność.
- Strzelba myśliwska ś.p. towarzysza sekretarza przyda się również podczas polowań w Strefie.
- LR-300 to już coś. Ten karabin szturmowy wybawi cię z niejednej opresji. Jest szybkostrzelny i niezawodny.
- OC-14 "Groza" - ta nazwa mówi sama za siebie. Oprócz strachu sieje również zniszczenie.
- Nowoczesny karabin specjalny AC "Wał", wyposażony w celownik optyczny, to ulubiona broń snajperów.
|
Pepesza po dziadku weteranie
Na początku kariery Stalkera będziesz miał zaledwie zwykły pistolet, prosty detektor ostrzegający dźwiękami przed występującymi w Strefie anomaliami oraz płaszcz chroniący przed promieniowaniem. Z takim wyposażeniem zapuścisz się jedynie na skraj Strefy. Z każdym wypełnionym zleceniem w twoim portfelu pojawią się ruble, które zainwestujesz w dodatkowe gadżety: lepszą broń, bardziej odporne na promieniowanie ubranie oraz przydatne dodatki (na przykład lepszy detektor anomalii), które pomogą ci przedostać się coraz bliżej reaktora. W sumie w grze znajdzie się aż 30 rodzajów broni, począwszy od śrutówki, skończywszy na ciężkiej wyrzutni rakiet.
Zarówno ekwipunek, jak i uzbrojenie będą się zużywały. Zużycie sprzętu ma jednak swoje zalety. Jeśli w terenie znajdziesz ciekawą spluwę, ale nie masz już na nią miejsca w plecaku, wystarczy oddać do niej kilka strzałów, żeby stała się bezużyteczna również dla innych Stalkerów. To przykre, ale jakże skuteczne.
| Wywiad z twórcami gry S.T.A.L.K.E.R. | GameStar Schemat rozgrywki zakłada dużą interakcję z Bohaterami Niezależnymi. Jak będzie więc wyglądać gra w trybie single-player, a jak w multiplayerze?
GSC Game World W trybie single-player gracz ma wiele możliwości interakcji z postaciami niezależnymi. Obejmuje to handel, rozmowy, wymianę wiadomości i informacji, wzajemną pomoc, walkę i tak dalej. Wszystkie zdobywane informacje są zapisywane w dzienniku i pomagają graczowi w rozwiązywaniu zagadek.
S.T.A.L.K.E.R. będzie oferować dwa rodzaje rozgrywki: single- i multiplayer. W multiplayerze będą dostępne najbardziej popularne tryby: Deathmatch, Team Match i więcej. Planujemy również własne rodzaje zabawy, na przykład Mutants vs. Humans.
GameStar Akcja gry ma miejsce w przyszłości. Jak macie zamiar odtworzyć unikalny klimat, jaki panował w dawnym ZSRR?
GSC Game World Ci, którzy są wystarczająco starzy, aby pamiętać te czasy, najprawdopodobniej poczują coś na kształt nostalgii, być może z odrobiną negatywnych skojarzeń. Dla innych będzie to krótki przegląd historii Związku Radzieckiego. W S.T.A.L.K.E.R: Oblivion Lost będziesz używał rubli, jako waluty; zobaczysz posągi Lenina czy zabawne napisy, na przykład "Niech żyje klasa robotnicza" i inne. Socrealistyczne hasła i symbole przywrócone do życia przez nas na pewno stworzą ciekawą atmosferę postsowieckiego, na wpół zniszczonego świata.
GameStar Czy zamierzacie udostępnić swój engine innym studiom developerskim? Czy może już wiadomo coś o innych grach opartych na silniku X-Ray?
GSC Game World Tak, mamy zamiar rozpocząć komercyjne licencjonowanie silnika X-Ray pod koniec bieżącego roku. Nie ma jednak innych gier, korzystających z naszego silnika, ponieważ jest on w fazie rozwoju. Przynajmniej my nie słyszeliśmy o żadnej.
GameStar Jaką inną grę FPP (oprócz waszej) uważacie za najlepszy standard w dzisiejszych czasach?
GSC Game World Half-Life 2 na PC oraz Halo 2 na X-Boxa to chyba najbardziej oczekiwane przez nas tytuły.
GameStar Wielu developerów z Rosji i Ukrainy od kilku lat odnosi spektakularne sukcesy. Jak wam udało się zdobyć taką pozycję na rynku gier komputerowych? Co waszym zdaniem było kluczem do tego sukcesu?
GSC Game World Nie zrobiliśmy na tym gruncie żadnej rewolucji. Sukces nie przychodzi znikąd. To rezultat ciężkiej pracy, profesjonalizmu developerów i długoterminowych przewidywań, co może być interesujące, gdy gotowa gra pojawi się na półkach. Pod tym względem ukraińscy i rosyjscy developerzy niewiele się różnią od kolegów z innych krajów. Musimy wkładać więcej wysiłku, by osiągnąć szczyty okupowane przez najlepszych producentów.
GameStar Ilu ludzi pracuje nad waszą grą?
GSC Game World Obecnie zespół składa się z sześciu programistów, sześciu projektantów poziomów, czterech grafików tworzących tekstury, trzech animatorów, dwóch projektantów, jednego pisarza i jednego inżyniera dźwięku.
GameStar Co radzilibyście początkującym studiom developerskim z Polski i innych krajów naszego regionu?
GSC Game World Jeśli rozpoczynacie tworzenie swojej pierwszej gry, podstawowa rada brzmi - przyjmijcie realistyczne założenia. Lepiej przygotować prostszą grę, niż startować z masą pomysłów i nigdy ich nie zrealizować. Pierwsza stworzona przez was produkcja da wam dużo doświadczenia i pozwoli na większą swobodę przy tworzeniu następnej produkcji. |
|
Go7hMoG
|
29-06-2007, 21:32 |
| ale gra świetna |
|
lol
|
27-05-2007, 02:09 |
| Słabe to i nieaktualne! |
TWÓJ KOMENTARZ |
|
|
|