| Spellforce
|
|
|
Producenci gier zazdrośnie patrzą na sukcesy WarCrafta i próbują swych sił, tworząc kolejne gry łączące gatunki RTS i RPG. Są to tytuły z dobrze nam znanymi orkami, elfami i potężną magią. Oto kolejny szturm na umocnienia Blizzarda.
Trzynaście to ponoć pechowa liczba. Na pewno pechowa okazała się dla świata Eo. Tylu bowiem było magów, którzy skuszeni obietnicą władzy i potęgi wypuścili na wolność rozszalałe żywioły. Te zaś natychmiast rzuciły się do walki między sobą, jak zwykły to czynić od początku czasu. Wystarczył im jeden dzień i jedna noc. Zanim z powrotem udało się je spętać, sprowadziły chaos i zagładę, jakich nikt wcześniej nie oglądał. Z całego świata pozostały jedynie niewielkie unoszące się na niebie wysepki, połączone magicznymi portalami.
A to był dopiero początek. Korzystając ze sprzyjających okoliczności, zło postanowiło doprowadzić ciemne sprawki do ostatecznego końca. Jednak, jak to zwykle bywa, proroctwa przepowiedziały, że pojawi się bohater, który może temu zapobiec. Skazany na nieśmiertelność, spętany mocą krwawych run..., będziesz miał pełne ręce roboty.
Oto w ogólnym zarysie fabuła Spellforce, gry, przy tworzeniu której wysiłki połączył Phenomic, Massive Development (twórcy engine'u Krass) oraz Virgin lands, studio graficzne, autorzy wstawek filmowych między innymi z Robin Hooda i Desperados. Mózgiem całego przedsięwzięcia jest zaś twórca gier z cyklu Settlers - Volker Wertich.
Coś na kształt świdra
 Baśniowy świat Spellforce odwołuje się do najbardziej znanych kanonów fantasy. W grze spotkasz znane rasy, malownicze scenerie i wszechpotężną magię. Spellforce łączy elementy klasycznego RTS-a z równie klasycznymi wątkami z gier RPG. W trakcie rozgrywki prowadzisz bohatera - rozwijasz jego współczynniki, uczysz go nowych umiejętności i tak dalej, a poza tym dowodzisz całymi oddziałami, budujesz miasta, toczysz bitwy...
Podstawą gry jest część strategiczna - wznosisz bazę wypadową, ściągasz robotników, zdobywasz surowce, szkolisz wojsko. Wszystko to już znasz choćby z kolejnych części WarCrafta. Oprócz głównego herosa - awatara, w walce dowodzisz bohaterami (do pięciu jednocześnie) i jednostkami wojskowymi. Do dyspozycji masz sześć ras: ludzie, krasnoludy, elfy, mroczne elfy, orki i trolle. Co ciekawe, nie musisz wybierać między nimi, możesz także dowodzić oddziałami złożonymi z przedstawicieli wszystkich powyższych frakcji. Jak łatwo się domyślić, trzy pierwsze reprezentują jasną stronę, trzy pozostałe ciemną. Każda z ras ma charakterystyczne dla siebie wojska, obdarzone różnymi umiejętnościami i mocami. Każda jest też w stanie wydobywać cztery z sześciu dostępnych w grze surowców. Niektóre z jednostek są w stanie rzucać samodzielnie proste zaklęcia, na przykład leczące.
Po drugiej stronie barykady napotkasz ponad 30 rodzajów wrogich istot - poczynając od słabych goblinów, poprzez ożywieńców, a skończywszy na starożytnych potworach, na przykład minotaurach i meduzach, a także groźnych demonach i smokach.
Twój główny bohater nie ma żadnej określonej profesji, której schematu rozwoju musiałbyś się trzymać. Zamiast tego masz dużą swobodę w wyborze kolejnych zdolności, których się uczy. Może się jednak zdarzyć, że osiągając wysoki stopień zaawansowania w jednej umiejętności, stracisz szansę na opanowanie innej. Rozwój awatara opiera się na tak zwanym systemie run, którego zasady jeszcze nie zostały ujawnione. Z czasem będziesz zdobywać (na wrogach albo u kupców) coraz lepsze rodzaje magicznych broni i nowe, potężne zaklęcia. Wszystko to osiągniesz w trakcie realizacji głównej misji i licznych wątków pobocznych. Twórcy zapowiadają też sporo ukrytych niespodzianek. Podróżując po świecie, nie możesz liczyć na to, że pod twoją nieobecność w danym zakątku nic się nie wydarzy - otoczenie będzie się zmieniać w zależności od zdarzeń w grze. Pomimo rozbudowanych elementów RPG, gra pozostanie przede wszystkim strategią czasu rzeczywistego - zadaniem części fabularnej jest większe zaangażowanie gracza w scenariusz.
| Magia na Eo | Czarna magia
Klątwy - czary osłabiające oddziały wroga, obniżające ich przydatność w walce.
Śmierć - zaklęcia, których celem jest zniszczenie wrogich oddziałów.
Nekromancja - czary służące do tworzenia oddziałów nieumarłych i dowodzenia nimi.
Magia żywiołów
Ziemia - zaklęcia wykorzystujące moc płynącą ze skał do własnej obrony lub zmiażdżenia wroga.
Ogień - panowanie nad niszczycielskimi żywiołami: ogniem.
Lód - czary służące do zniszczenia wroga mrozem i uwięzienia go w okowach lodu.
Magia umysłu
Obrona - zaklęcia osłabiające wroga i pozbawiające go mocy lub wzmacniające moc sojuszników.
Uroki - czary wprowadzające zamęt i pozwalające przeciągnąć wrogie jednostki na swoją stronę.
Atak - czary oślepiające, osłabiające morale, czyniące oddziały wroga niezdolnymi do walki.
Biała magia
Błogosławieństwa - zaklęcia wzmacniające wojsko idące do walki.
Życie - czary leczące i usuwające negatywne skutki innych zaklęć.
Natura - wykorzystanie zwierząt i sił przyrody do obrony i pomocy. |
| Chudzi, brzydcy i brodaci, czyli twoje jednostki | Elficki druid - te oddziały są nieliczne, lecz związane z przyrodą i groźne w walce, szczególnie gdy odwołają się do magii sił natury.
Orkowy weteran - ci doświadczeni wojownicy, opancerzeni w czarne, kolczaste zbroje, sieją grozę wszędzie tam, gdzie się pojawią.
Krasnoludzki burzyciel - uzbrojeni w potężne tarany specjaliści potrafią roznieść w drobny mak mury twierdzy, która pozornie wydawała się po prostu nie do zdobycia.
Wojownicy zagłady - mroczne elfy, które podążyły najciemniejszą ścieżką i zjednoczyły się z cieniem. Obecność tych obłąkanych wojowników na polu bitwy źle wróży przeciwnikom. | Magią i mieczem
 Elfy i orki źle znoszą wzajemne towarzystwo. Chwila nieuwagi i zaczyna się rozróba. W trakcie rozgrywki twój bohater i oddziały będą się posługiwać zaklęciami. Istnieją cztery szkoły magii, a w każdej z nich trzy ścieżki specjalizacji. W sumie w grze pojawi się ponad 120 zaklęć. Szczegółowy opis znajdziesz w ramce na następnej stronie. Oprócz szkół i specjalizacji, zaklęcia dzielą się na bezpośrednie (działające na określony cel), pośrednie (na przykład przywołanie istoty), obszarowe i aury. Niektóre z nich mają działanie natychmiastowe, inne trwają przez określony czas, jeszcze inne wymagają podtrzymywania z zasobów many czarodzieja i trwają tyle, ile mag chce lub może je utrzymać. Postacie uczą się zaklęć ze zdobywanych w trakcie rozgrywki pergaminów.
Największą nowość w Spellforce wprowadzono w sposobie rozgrywania starć. Jest nią system o nazwie Click'n'Fight (CnF). Pomysł, trzeba przyznać, jest bardzo ciekawy. Do tej pory w RTS-ach, aby zaatakować wrogą jednostkę, musiałeś najpierw wybrać swój oddział, później wydać mu polecenie ataku, wyszukać w kłębowisku walczących właściwego przeciwnika i zatwierdzić go jako cel. Tu wszystko odbywa się na odwrót. W chwili kliknięcia myszką na wrogiej jednostce, na ekranie pokazuje się menu z listą opcji, jakie masz do dyspozycji, na przykład: zaatakować przeciwnika czy rzucić na niego wybrane zaklęcie. Rozmiary ikonek w menu opcji określają jak daleko od celu jest jednostka, która może wykonać daną akcję. Wystarczy tylko zatwierdzić wybór, a twoi bojcy zajmą się całą resztą. Z kolei gdy klikasz na własny oddział, wydajesz mu rozkazy w taki sam sposób.
Krajobraz przed bitwą
 Wielka bitwa. Od magii aż gęsto w powietrzu. Grafika wyświetlana w rozdzielczości 1024 x 768 punktów. Warto teraz wspomnieć o grafice, gdyż w Spellforce zostanie zastosowany engine znany z gry Aquanox. Dzięki niemu akcję zobaczysz z różnych kamer i zbliżeń - od tradycyjnego w RTS-ach rzutu izometrycznego, poprzez TPP, zza ramienia awatara, aż do FPP, gdzie spojrzysz na świat gry oczami zamieszkujących go istot. Dzięki temu możliwe będzie zarówno objęcie wzrokiem całego pola bitwy, jak i skuteczne wcielenie się w zapowiadanego w proroctwach śmiałka. O ile na przykład w Neverwinter Nights przy dużych zbliżeniach grafika robiła się kanciasta, o tyle tutaj, oglądając pierwsze obrazki, można mieć nadzieję, że po przybliżeniu kamery postacie i obiekty będą ładnie wyglądać.
Akcja gry rozgrywa się w plenerach - nie zobaczysz poziomów podziemnych i zamkniętych pomieszczeń, ale różne krajobrazy: lasy, pustynię, ośnieżone góry, tropikalną dżunglę. Poruszanie po świecie ułatwi mapa, utrudni zaś mgła zaciemniająca obszary, na których nie ma twoich jednostek - te elementy są dobrze znane miłośnikom RTS-ów.
Jedyną obawę budzi do tej pory fakt, że w grze nie ma oznaczeń pozwalających łatwo odróżniać jednostki sojusznicze od wrogich (choćby czegoś równie banalnego, jak zielone i czerwone obwódki pod oddziałami). Odróżnienie oddziałów może stanowić problem w bitewnym zamęcie. Na zakończenie warto wspomnieć, że Spellforce zostanie wyposażony w opcję gry w trybie multiplayer przez Internet. Twórcy zachowują jednak w tajemnicy szczegóły rozgrywki sieciowej.
| Spellforce | Maciej Jurewicz: Sukces WarCraftów nęci, oj nęci. Co i rusz ktoś podtyka nam gry o zmaganiach orków z elfami i magią (czyli DirectX-em), licząc, że połkniesz bakcyla. Na razie nikomu nie udało się wysadzić Blizzarda z siodła, ale Spellforce ze swoją dopieszczoną grafiką ma duże szanse.
Gatunek: RTS/RPG
Producent: Phenomic
Premiera: 2003
Wrażenia: dobre |
|
~Gość
|
22-09-2008, 18:31 |
| Gra jest świetna. Jedynie czasem fabuła przynudza. Wystarczy rzucić się w wir bitwy i widzisz uśmiech na swojej twarzy :) |
|
sa
|
11-03-2007, 00:06 |
no n ja mam apostac na 50 pisac na gg 10210274 czekam:):)
|
|
vtx
|
04-01-2007, 21:49 |
| gnojarze, jest suuuuuuuuuuuper |
|
kurwa jebana
|
24-12-2006, 17:23 |
| pierdole ta gre jest zjebana na maxa |
|
buli
|
05-05-2006, 16:51 |
gra ogółem wymiata
|
TWÓJ KOMENTARZ |
|
|
|
|