Artykuł

Colin McRae Rally 2005

1 stycznia 2005,
Songo

A A A

Czy po sześciu latach panowania król rajdów komputerowych dalej rządzi?

Czy po sześciu latach panowania król rajdów komputerowych dalej rządzi?

Od czasu kiedy wyszedł pierwszy Colin McRae Rally minęły całe wieki w komputerowym świecie. Choć rajdowe symulatory stają się coraz bardziej perfekcyjne, to jedna rzecz była stała. Każda kolejna część Colina wyznaczała nowe standardy i przejmowała tron od poprzedniczki. Tym razem mistrzom kodu wyrósł pod nosem poważny konkurent w postaci Richard Burns Rally. Obaj kierowcy rywalizowali ze sobą w prawdziwych wyścigach. Teraz walka przenosi się na ekran komputera.

Droga pod górę

Widok ze środka prezentuje się różowoKliknij, aby powiększyćWidok ze środka prezentuje się różowoA zatem na metę, gotów, start! Prosta, zakręt i... niestety, już pierwsze zderzenie z modelem jazdy nie wypada dla Codies zbyt dobrze. Do tej pory, z wyjątkiem trzeciej odsłony, prowadzenie auta utrzymane było w duchu umiarkowanego realizmu. Teraz zrobiono krok w tył - czyli uproszczono sterowanie samochodem. W całej serii nigdy nie trzeba było przesadnie dużo używać hamulca, ale w części oznaczonej numerkiem 2005 "danie po heblach" pozostaje pustym frazesem. Pojazdy jeżdżą momentami jak po szynach, zakręty pokonuje się bokiem z ogromną prędkością, a z poślizgu da się wyjść samą mocą auta. Autorzy chyba zapomnieli, że mamy do czynienia z ponad toną żelastwa, która wpadając w prawy prosty z prędkością sięgającą 120km/h staje się bezwładna jak worek kartofli. Nawet trzysta koni mechanicznych nie jest w stanie nic na to poradzić.

Ten kult prędkości znalazł odzwierciedlenie jeszcze w kilku innych miejscach. Twórcy przyłożyli się do oddania wrażenia prędkości, którą naprawdę czuć. Drzewa zdają się rozmywać, a droga jakby się zwężała. Przy tym szaleńczym pędzie trzeba skoncentrować się na tym, co mówi pilot aby na prawym nawrocie nie wywinąć przypadkiem lewy dziewięćdziesiąt.

Blondyna, to gdzie jedziemy?

Czerwony kapturek zdrowo zapinała do domku babci...Kliknij, aby powiększyćCzerwony kapturek zdrowo zapinała do domku babci...Informacje o trasie podaje ci Nicky Grist - wieloletni pilot Colina McRae. Trzeba przyznać, że przez te wszystkie lata Walijczyk bardzo się wyrobił. Jego opis jest tak szczegółowy, że da się niemal jeździć z zamkniętymi oczami. Grist jest precyzyjny jak szwajcarski zegarek, o czym Robert Reid z Burnsa może tylko pomarzyć. Liczbowy opis trasy zastosowany przez pilota Colina jest bardzo wygodny i szybko go przyswajasz. W trakcie jazdy nie trzeba się zastanawiać, czy easy jest łagodniejszy od fast.

W polskiej wersji językowej zamiast Grista możesz posadzić na prawym fotelu Leszka Kuzaja, profesjonalnego polskiego lektora, lub... mało rozgarniętą blondynkę.

Ta ostatnia błyszczy inteligencją, rzucając rady typu: "cztery prawie... eee prawy", lub "sześć prawy przez szczyt i... eee co tu pisze?" Jeżdżąc z tą miłą dziewczyną na pewno nie będziesz się nudził, a informacje... no cóż, zawsze możesz korzystać ze strzałek ukazujących się u góry ekranu. Uzupełniają one słowny komentarz i doświadczeni gracze pewne je wyłączą.

... nagle ostro dała po heblach i zawróciła do domu po koszyczekKliknij, aby powiększyć... nagle ostro dała po heblach i zawróciła do domu po koszyczekZawsze warto zapoznać się wcześniej z opisami tras, które sporządzono bardzo starannie. Notatek, jakimi dysponuje w Colin McRae Rally 2005 wirtualny Nicky Grist, nie powstydziliby się piloci jeżdżący na prawdziwych rajdach.

Colin McCrash

Model zniszczeń nie prezentuje się zbyt okazale. Nawet przy ustawieniu poziomu trudności na zaawansowany, kraksy nie są postrachem kierowcy. Po zaliczeniu dzwonu przy prędkości 140 km/h, wrzucasz wsteczny, a potem wracasz na trasę i pędzisz dalej. Twój samochód ma się nieźle. Najwyżej odpadnie zderzak albo zepsuje się nieco chłodnica. W Burnsie wystarczy zaliczyć drzewo przy prędkości 50 km/h, a możesz być pewny, że samochód już nie ruszy. Nie upierałbym się aż tak bardzo przy pełnym realizmie modelu zniszczeń, gdybym wcześniej nie widział jak funkcjonuje on w produkcji SCi. Moim zdaniem jest rewelacyjny, a zarazem rewolucyjny.

Krótka droga do kariery

Krzyk tuningowej mody - szyba w siateczkęKliknij, aby powiększyćKrzyk tuningowej mody - szyba w siateczkęGraficznie Colin prezetuje się bardzo dobrze. Wszystkie trasy zrobiono naprawdę ładnie. Oko cieszą trójwymiarowe drzewa, których próżno szukać w Richard Burns Rally. Piękne okoliczności przyrody zachęcają do przemierzenia wszystich dziewięciu rajdów. Osiem z nich widziałeś już w poprzedniej części. Poszczególne odcinki zostały jednak zrobione zupełnie od nowa. Zachowana została jedynie dotychczasowa specyfika każdego z rajdów. Na przykład Szwecja to śnieg i gęste lasy wokoło. Z kolei w Japonii ścigasz się krętymi, asfaltowymi drogami, wijącymi się dookoła gór. Do ośmiu znanych rajdów doszedł jeden nowy - rozgrywany na terenie Niemiec. Trasa składa się w większości z równych, asfaltowych szos, które ciągną się wzdłuż pól i są pełne długich prostych oraz zakrętów o kącie dziewięćdziesiąt stopni.

Trasy spokojnie zwiedzisz, ścigając się w pojedynczych rajdach lub odcinkach. Lepiej jednak zdecydować się na szerszą trasę objazdową i występ w mistrzostwch - moim zdaniem najlepszym trybie zabawy w Colina. Tryb kariery, który wreszcie pojawia się w Colinie, jest bowiem stanowczo zbyt krótki.

Widzowie płaszczą się na widok mistrzaKliknij, aby powiększyćWidzowie płaszczą się na widok mistrzaPrzygodę z rajdami zaczynasz w rozgrywkach samochodów napędzanych na jedną oś, a dopiero z czasem odblokowujesz mistrzostwa grupy B czy wymarzone World Rally Car. Poszczególne puchary składają się jednak ledwie z kilku odcinków, a nie z całych rajdów. Tak krótka zabawa nie stanowi niestety jakiejś wielkiej atrakcji, choć mile urozmaica rozgrywkę.

Mechaniczne potwory

W grze zasiadasz za kierownicą jednego z trzydziestu czterech samochodów. Zapewne wybierzesz któryś z najnowszych modeli WRC, choć cacka typu Audi S4 czy Peugeot 205 to kuszące propozycje. Każdy pojazd ma całkowicie odmienne właściwości jezdne i prowadzi się go zupełnie inaczej. Wbrew pozorom najłatwiej jeździ się 300-konnymi WRC, które są tak naszpikowane elektroniką, że ich prowadzenie nie jest aż takie trudne. Co ciekawe, w Richard Burns Rally to właśnie maszyny WRC prowadzi się najtrudniej. Wywołany do tablicy RBR nie ma jednak tak bogatej stajni maszyn.

Colin! Sio do domu!

Colin nabiera prędkości na najeździe...Kliknij, aby powiększyćColin nabiera prędkości na najeździe...Wracając do pojedynku zaanonsowanego na początku tekstu: piąta odsłona Colin McRae została pobita przez Richard Burns Rally niczym Andrzej Gołota w walce z Lennoxem Lewisem. Niemożność zdecydowania się, czy gra ma być zręcznościówką czy symulatorem, już wcześniej odbijała się negatywnie na popularności serii, ale dotychczas uchodziło to Codemasters bezkarnie, bo i tak nie było realnej konkurencji. Teraz, gdy na wirtualne odcinki z piskiem opon wyjechał Richard Burns, były mistrz został daleko w tyle. Colin ma nieco lepszą grafikę i dokładniejsze opisy tras, jednak cała reszta to punkty dla oponenta.

Meta blisko

Gdyby nie to, że Pedal to the Metal jest grą o ciężarówkach, to Codemasters mogliby wykorzystać to hasło jako podtytuł do Colina. Większość odcinków przelatuje się, cisnąc gaz do samej podłogi, zapominając w ogóle o hamulcu.

Ech, te polskie autostrady - nawet trawy nie skosili!Kliknij, aby powiększyćEch, te polskie autostrady - nawet trawy nie skosili!W Burnsie uczysz się prawdziwych technik rajdowych, jak hamowanie lewą nogą czy powerslide. Colin nic takiego nie oferuje. Cała filozofia polega na tym, aby lekko odpuścić pedał gazu i równie lekko przycisnąć hamulec.

Chciałbym również zobaczyć rajdówkę, która rusza z szóstego biegu. Czepiam się może szczegółów, ale w RBR takie drobnostki są rozwiązane doskonale. Poza tym część urealnień można wyłączyć.

Jazda na wstecznym

Ze smutkiem stwierdzam, że nowy Colin jest słabszy od poprzedniej części. W obliczu groźnego konkurenta Codemasters nie tylko nie przyspieszyło, ale wręcz zaciągnęło ręczny, wycofując się rakiem w kierunku zręcznościówki. Czyżby obleciał ich strach i chcą się przenieść na inne podwórko? Tak bez walki? W każdym bądź razie korona mistrza rajdów przechodzi w ręce Richard Burns Rally. Przynajmniej do czasu premiery szóstej części Colina.

Colin nie jest grą złą, ale odkąd zagrałem w Burnsa, zacząłem zupełnie inaczej patrzeć na świat komputerowych rajdów. Żegnaj Colin!

Songo

Spadkobiercy Colina
Colin McRae, Richard Burns czy Tommi Makinen już pokończyli kariery. Na szczęście dorobili się godnych następców. Kto teraz rozdaje karty w rajdowym światku?

Petter Solberg - Norweg, w 1988 przeszedł z rallycrossu . Jeździł w Fordzie potem w Subaru. Mistrz świata z roku 2003.

Sebastian Loeb - Francuz, obecny mistrz świata w barwach Citroena. Tytuł zpewnił sobie na dwa rajdy przed końcem sezonu.

Markko Martin - Estończyk uważany za jeden z największych rajdowych talentów. Obecnie jeździ Fordem Focusem WRC
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (17)

~Gość

02-06-2008 01:28

szkoda mi wrecz slow do tej recenzji! w\g mnie bredzisz czlowieku!!!

SIWEK

28-05-2008 09:14

matiziomal czy te kody sa do colina 2005?

~Gość

25-05-2008 10:07

z

bartek

15-04-2008 18:53

prosze o kody bo jak nie to

franek

05-04-2008 23:05

poszukuje kodów do colina 2005 tylko rzeby wpisac w sekretne menu a nie zeby usuwac jakies FF"FFF to tego nie tylko e menu

MaTkiTy

28-03-2008 23:51

Ta recenzja to bardziej pojedynek dwóch gier a nie opis jednej. Mnie się bardziej podobał colin mcrae rally 2005, a nie rbr gdzie grafika była jak w colinie dwójce samochody wydawały dziwne dźwięki a samochód na zakręcie dachował przy prędkości 60 km.Może i rbr był lepszy od colina ale to się zmieniło bo colin mcrae dirt kopie richarda. Takie jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać

Agnieszka

06-01-2008 16:40

byście dali mi ściągnąć tą grę Colin Macreli bo to moja ulubiona gra dajcie ściągnąć na mojego kompa to co że jestem dziewczyną ale lubię grać w wyścigi:)

Dave

11-12-2007 01:24

witam. mam problem takiej natury: po zainstalowaniu gry, gdy chce juz ja uruchomic, wyswietla mi sie krytyczny blad: GraphicsSS_setupRender Adapter has no modes! co to moze oznacznac, jak rozwiazac ten problem?

SEBAS9

14-08-2007 13:13

mi też Colin nie bazdzo , uzywam go jako fajnej arcadówki a jak chce symulator to GTR 2 lub GTL a w RBR nie miałem okazji grać, podobno super ale czy to co widziałem w GTR 2 przebije ? SimBim mistrzem !

matiziomal

28-02-2007 10:27

allthebuttons - wszystkie samochody greatnews - wszystkie trasy minime - Mini Cooper S evilevo - Mitsubishi Lancer offroad - Lancer Szosowy jobinitaly - Mini Cooper jimmyscar - Sierra Cosworth coolestcar - Ford Puma letmewin - wszystkie opcje morrismode - Ford Escort MK1 gofasterstripes - szybsze samochody garywildass - Ford Puma nuttynets - agresywny samochody turnontheice - muzyka w tle boingboingboing - zderzenia nie szkodzą waveyourlefts - lustrzane odbicia torów wheelybig - ogromne opony shinybuttons - błyszczące samochody curryforme - dopalacz bouncybouncybouncy - zmniejszona grawitacja eatthis - kula ognia (wciśnij ręczny, aby aktywować) polecam te kody

Kam

19-12-2006 20:18

Colin 2005 to dobra gra dla tych kurzy nielubią się ***** a Richald Burns Rally to tak ****** gra że bym ją wyjebał to tyle mam do powiedzenia komentarz edytowany przez moderatora

wirus17

16-11-2006 14:12

WIEM Z WŁASNEGO DOŚWIATCZENIA ŻE WSZYSKIE LALUSIE KTÓRE PRÓBOWAŁY ŚMIGAĆ W RYŚKA MÓWIA ŻE TA GRA JEST DO BANI!!!! POPROSTU NIE MAJA POJECIA I UMIEJĘTNOSCI W GRACH KTÓRE SYMULUJA JAZDE!!!! RICHARD PO DOPRACOWANIU I W GRANIU NIEKTÓRYCH PLIKÓW STAJE SIE GRĄ IDEALNĄ!! A COLIN CO TO JEST GRA DLA DZIECI? JEŹDZI SIĘ JAK PO SZYNACH A ZNISZCZENIE SĄ BANALNE!!!! JEŚLI CHODZI O COLINA TO 2.0 BYŁA NAJLEPSZA JAK NA TAMTE CZASY!!!

dziabong

03-06-2006 17:12

colin wciąz stoi po 50pln w sklepach a rbr-a juz dawno dolonczyli do cd fraction:-) za 15 pln buehehehehee, realizm? a coz to jest?

Zbicza

28-04-2006 12:40

Colin ma lepsza grafike to fakt.Ale niestety zero symulacji.To typowa zrecznosciowka.Owszem mozna sie czepiac ze RBR ma tez jakies bledy ale to bledy a nie zrecznosciowka jak Colin.Np pokazcie mi samochod ktorym moge walic w co popadnie przez okolo 20 minut i dalej sobie jade.To jest chyba nie realistyczne.A w RBR niestety widac jak samochod jest czuly na uszkodzenia.Coz powiem krotko RBR jest dla fanow RAJDOW a nie dla dzieciakow co ich interesuje grafa i speed.No moge tylko jeszcze dodac ze jestem posiadaczem wszystkich COLINOW i mam rowniez RBR i naprawde gdy chce pograc w ktoras z nich to druga musze odstawic bo to dwa swiaty.A COLINA polecalbym osobom ktore chca sobie pograc tak od czasu do czasu bo np zafascynowala ich tematyka tych wyscigow a z czasem siegna napewno po taka produkcje jak RBR.

renegat

26-03-2006 04:29

Człowieku ty chyba nie wiesz co piszesz!!! Jestem wieloletnim fanem serii Colina i nie wyobrażam sobie jak można tę grę porównywać z shitowatą grą którą można kupić z gazetą za 18zł!! Burnsa zainstalowałem, zagrałem, w..... Szkoda że nic nie wspomniałeś o dźwięku w Burnsie, który jest dnem, i całkowicie odbiera chęć do grania. Dzwięk silnika przypomina wiertarkę lub wyżynarke, zależy od gustu. Fizyka jest nie wiele lepsza. Samochody w grze Richard Burns Rally mają dziwną i natarczywą skłonność do dachowania, jadąc z prędkością 45km/h na zakręcie można zrobić około 6 obrotów przez dach!! jakież to wspaniałe, piękne i godne pożałowania. Odradzam wszystkim, ta gra to strata pieniędzy, i nie umywa się do Colina.

SPAWN

01-03-2006 14:50

colin bedzie i jest najlepszy zapowiada sie nastepna czesc colina moze 2006 RBR jest super ale te fury lataja jak balon

Floyd

06-01-2006 17:09

Pisałeś na początku, że Colin nie jest złą grą a na końcu piszesz "Żegnaj Colin!" Nie rozumiem... ;D Ja osobiście uważam że Colin to dobra gra dla młodzieży w wieku 12 do 14 lat, i ja też lubie w nią czasami pograć.

Centrum The Sims


Rekomendacje

© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12, tel.(+4822)321-78-00, fax(+4822)321-78-88