Artykuł

Imperial Glory

1 czerwca 2005,
Lucas the Great

A A A

Tandeta: Total War

Tandeta: Total War

Hiszpańskie studio Pyro wyrobiło sobie przez lata silną markę. Diabelnie trudne, lecz grywane i dopracowane tytuły stały się ich znakiem rozpoznawczym. Zdobyło szacunek graczy. Niestety, lata chwały to już przeszłość. Na rynek trafia bowiem Imperial Glory.

Zastanawialiśmy się, czy poświęcić temu tytułowi dużo miejsca w numerze i po kolei wystawić na pośmiewisko wszystkie ułomności. Ostatecznie jednak doszliśmy do wniosku, że lepiej napisać krócej i nie kopać leżącego za mocno i zbyt brutalnie.

Imperialny wstyd

Lista zadań jest raczej skromna i wspólna dla wszystkich nacji. Do tego warunki są często co najmniej absurdalneKliknij, aby powiększyćLista zadań jest raczej skromna i wspólna dla wszystkich nacji. Do tego warunki są często co najmniej absurdalneZacznijmy od tego, że Imperial Glory jest prymitywnym klonem serii Total War. Wykorzystuje całą paletę rozwiązań stosowanych przez Creative Assembly, począwszy od turowej fazy taktycznej rozgrywanej na mapie za pomocą stylizowanych pionków, na walkach w czasie rzeczywistym z opcją ustawienia oddziałów w obrębie startowej pozycji skończywszy. Trochę tu mamy zapożyczeń z Shoguna, tyle samo z Medievala, ale nic a nic z nowinek Rome. Do tego poziomu twórcy nie aspirowali - słusznie zresztą, bo i tak dali ciała popisowo.

Każda gra bazuje na pewnych uproszczeniach. Sztuka polega na tym, aby taką sztuczną konstrukcję stworzyć spójnie i sensownie, unikając ewidentnych kretynizmów. Jeśli jednak ktoś w grze osadzonej na przełomie XVIII i XIX przewiduje odkrycie i budowę uniwersytetu, na dodatek w mieście typu Paryż czy Wiedeń, to należy się zacząć zastanawiać nad jego kondycją psychiczną. Takich kwaśnych smaczków jest w Imperial Glory więcej. Drzewo technologii momentami przeskakuje w głupocie osiągnięcia Empires: DOTMW, a to już jest naprawdę spore osiągnięcie.

Malownicze pole bitwy - ta sterta śmieci pośrodku to martwi i żywi żołnierzeKliknij, aby powiększyćMalownicze pole bitwy - ta sterta śmieci pośrodku to martwi i żywi żołnierzeMapa Europy i przyległości jest konglomeratem granic z całego okresu objętego rozgrywką (od Rewolucji Francuskiej do 1830 roku), do tego ze sporymi przekłamaniami. Księstwo Hanoweru jest na przykład trzykrotnie większe, bo pasowało autorom stworzenie prowincji będącej na styku trzech grywanych imperiów. Portów jest tyle, co kot napłakał - Prusy posiadają na przykład jedynie Gdańsk, w Brandenburgii już żadnego nie uświadczysz. Niby mamy pięć grywanych nacji z ich unikatowymi jednostkami, ale wystarczy się lepiej przyjrzeć, by stwierdzić, że rozgrywka niemal niczym się nie różni, niezależnie od wybranego imperium. Nazwy jednostek to jedyny wyróżnik - ukrywają się za nimi bowiem identyczne współczynniki, czyli francuscy Woltyżerzy niczym nie różnią się od Grenzerów (w grze zresztą przypisanych Prusom, a była to austriacka lekka piechota z Siedmiogrodu i Bałkanów). Zadania, czyli rodzaj historycznych osiągnięć, są wspólne dla wszystkich frakcji, choć większość z nich dotyczy wydarzeń z historii Francji.

Ktoś teraz krzyknie, że to tylko gra, więc nie ma się co czepiać kwestii merytorycznych związanych z historią... prosimy bardzo, przechodzimy do samej zabawy.

Totalny pogrom w czasie rzeczywistym

Nigdy nie okupuj stolicy innego Imperium, bo stracisz możliwości aneksji podbitych ziem - nie będzie z kim negocjowaćKliknij, aby powiększyćNigdy nie okupuj stolicy innego Imperium, bo stracisz możliwości aneksji podbitych ziem - nie będzie z kim negocjowaćGdy już rozbudujesz państwo, wyruszasz na wojnę. Oczywiście, zdobywać prowincje możesz nie tylko krwawo, ale i za pomocą pokojowych aneksji. To czasochłonny proces, ale komputer go uwielbia i na przykład Anglia masowo wciela wzięte z czapy kraje (Hanower, Dania, Portugalia i Maroko to preferowane kąski). Teoretycznie możesz też kupić ziemię od innego państwa, ale najpierw musisz wynaleźć (!) wymianę handlową, a potem zabulić bajońskie sumy. Rekrutacja armii też do tanich nie należy - co ciekawe na 60 piechociarzy permanentnie zużywasz ponad 500 obywateli, ale to nic w porównaniu z konnicą, gdzie ten stosunek wynosi 36 do 1000, a czasem nawet lepiej, czyli trzeba poświęcić czterokrotnie więcej ludzi (chyba trzech się przebiera za konia!).

Działa strzelają idealnie po prostej - biada temu, kto stanie na linii ognia!Kliknij, aby powiększyćDziała strzelają idealnie po prostej - biada temu, kto stanie na linii ognia!Nic to, wreszcie powstanie armia i ruszysz w krwawy bój na mapach taktycznych (po jednej na prowincję). Na początku ucieszysz się z kilku opcji, potem mina ci zrzednie. Możesz ustawiać szyki dla całej armii, ale tylko ze dwa nie są zaprojektowane tak, by własna artyleria nie wymordowała części twojej piechoty. Jest opcja obsadzania wojskami budynków, ale gdy wróg zaatakuje taką pozycję, chłopcy są zdani na siebie - inne oddziały nie mogą się włączyć do walki, ot czasem któryś piechur od niechcenia strzeli do wroga masakrującego jego kolegów z drugiego oddziału. Bałagan w szykach rozbija w pył plany taktyczne, a nie przewidziano ani aktywnej pauzy, ani możliwości zapisu w czasie walki. Czasem już lepiej zdać się na automatyczne rozliczenie, ale w ten sposób należy się liczyć ze stratami - zawsze, nawet gdy pozbawieni strzelb piechurzy walczyć będą z twoją przeważającą liczebnie i technologicznie armią, wspartą na dodatek przez kilka baterii dział.

Kliknij, aby powiększyćSmaczkiem mogłyby być bitwy morskie, bo i ładne modele i wiatr ma znaczenie i rodzaje amunicji jak w Piratach i abordaż... ale spróbuj sterować każdą baterią burtową dziesięciu okrętów naraz!

Litośc i trwoga

Można odnieść wrażenie, że ekipa z Pyro postanowiła udowodnić, że potrafi zrobić parodię serii Total War. Jeśli tak, plan przekroczyli niczym przodownicy pracy za czasów realnego socjalizmu. Czegokolwiek się dotknąć w tej grze, to za chwilę trzeba biec do łazienki i umyć ręce. Każdy dobry pomysł został odpowiednio okaleczony, każde ciekawe rozwiązanie tonie w stercie śmieci. Szczęśliwi ci, którzy nie posiadają napędu DVD. Oni bowiem na pewno unikną kontaktu z tym arcydziełem. Wersja na CD nie jest bowiem planowana.

3 grosze
Nie uważam, że zasłużyłem sobie na tę karę. Fakt, czasem pośliznę się w terminie, ale żeby od razu dawać mi Imperial Glory? Dowództwo redakcji było surowe. Próbowałem się odwołać, ale karcer redakcyjny jest niestety dźwiękoszczelny... Lucas the Great

Co Hiszpanie wiedzą o Polsce?
Choć gra zaczyna się przed III Rozbiorem, tereny naszego kraju są z grubsza tymi, które objęło Księstwo Warszawskie. Nie ma się zresztą co dziwić, skoro w opisie prowincji czytamy, że Polska leży w niecce Warty, a polscy wojacy dumnie kroczą do boju pod indonezyjską flagą.

Imperial Glory - strategia
Producent: Pyro Studios
Polski wydawca: Cenega
Cena: 99,90 zł
Wymagania: CPU 1 GHz, 256 MB RAM, grafika 64 MB
Minusy: błędy merytoryczne, idiotyczna ekonomia, mała skala bitew
Plusy: możliwość permanentnego usunięcia gry z dysku twardego
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (11)

Qreq

20-07-2009 10:44

Gra jest spoko. Grafika może nie powala ale wystarczy do przyjemnej rozgrywki. Dzięki umiarkowanym wymaganiom sprzętowym gierka chodzi płynnie na max parametrach. Wpienia tylko brak aktywnej pauzy podczas bitew. Przy dużych starciach - totalny chaos! I szkoda, że nie można grać dowolną nacją.

seba

30-07-2007 13:27

Gra jest swietna, mi sie bardziej podoba nawet od R:tw i to 200x

Dragonit

31-05-2007 16:16

Kuba, jaki z ciebie lol: Autor pisał że zawsze są straty w bitwach automatycznych a nie przez nas dowodzonych ;p Brawo za umiejętności czytelnicze. W imperial glory można miło pograć, ale i realia historyczne (nowożytność) są słabsze od średniowiecza i starożytności i ma słabsze możliwości taktyczne, więc jest słabsze od medievala i rome total warów, ale też niezłe :D

Pyr

02-04-2007 15:07

yo

daroX

28-02-2007 18:49

Uważam że IMPERIAL GLORY to świetna gra. Lecz mam pewien problem. Chętnie kupie od kogoś te gre.Moja gra została zniszczona przez głupiego psa przynajmniej płyta z numerem jedem przez co nie moge rozpocząć instalacji. Kto może niech mi wyśle tę gre. PLEASE PLEASE PLEASE PLEASE PLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASEPLEASE PLEASE PLEASE PLEASE

Kuba

01-01-2007 18:44

autor tekstu się pomylił! na końcu tekstu pisze że zawsze będą straty nawet jak mamy przewagę liczebną itd. wczoraj toczyłem bitwę w tejj grze i miałem 3 oddziały angielskiej piechoty liniowej które wygrały bez żadnych strat(nikt nie zginął z moich a wroga zmasakrowałem)z 2 oddziałami arabskiej milicji Zatkało Kakao?

krecik

20-11-2006 13:26

Co do 4 rekrutów przypadających na 1 kawalerzystę - Pan recenzemt chyba zapomniał, że do obsługi kawalerii na wojnie potrzebni są nie tylko jeźdźcy ale i kowale, weterynarze, stajenni itp. Beznadziejne jest sterowanie oddziałami w czasie bitwy - jeśli zgrupuje się artylerię w baterie, to geniealni artylerzyści potrafią odstrzelic połowę załogi z sąsiedniej obsady jeśli zechcą strzelić troszkę bardziej w bok. Jakby nie mogli chwycić lawety i przesunąć jej nieco do przodu :) Podobnie jest w piechocie - jeśli mam kolegę z sąsiedniego plutonu przed sobą to raczej nie strzelę mu w plecy, a w IG dzieje się to nagminnie :P Ale mimo tego gra jest bardzo przyjemna. Oby więcej gier dziejących się w tej epoce!

boryk

27-07-2006 14:04

to najlepsza gra w jaka gralem powiedzial mi o niej kolega ale mialem do wyboru gta sa ale wybralem imperial glory jak mowilem to najlepsza gra polecam;]!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mat29Krakow

29-06-2006 12:12

Mam wrazenie ze autor gral w Imperial max 3/4 godziny i widzi tylko wady gry. Imperial Glory dostalem w dniu w ktorym kupilem Rome tw.i mialem bardzo podobne odczucia jak autor....ale po ok. pol roku maniakalnego grania na Rome tw wrocilem do Imperiala. Zgadza sie w grze jest masa bledow historycznych wlasciwie merytorycznych ale cala seria TW tez jest takich bledow pelna i chyba tylko ze wzgledu na grywalnosc nikt o tym nie wspomina a czepianie sie ilosci materialow wydawanych na tworzenie jednostek delikatnie mowiac infantylne to sa tylko liczby umowne a poza tym nie znam intencji autora ale mam wrazenie ze PYROs oparli sie o "nowoczesny" system organizacyjny wielu armi tj.druzyna,pluton,kompania- BATALION czyli 4/6 kompani czyli ok.600 ludzi a graficzne oddanie 600 postaci na mapie bitwy bylo by raczej nie czytelne.Idac sposobem rozumowania autora to w Rome albo Medieval tw. max moze walczyc 960 postaci (max,tylko piechota) tez cos nie gra?? Co do samej rozgrywki to ZGADZAM SIE masa idiotycznych bledow np.brak mozliwosci pomocy oddzialowi broniacemu sie w lokacji ale inne gry nie odstepuja i znow SERIA TOTAL WAR (porownuje bo w turowych strateg.ma niezle wyniki) 1(slownie Jeden)np.dowodca kawalerji walczy 5 minut z 60 piechurami wyobrazacie to sobie !!?? Nie chce nikogo przekonywac do Imperial Glory ale osobiscie uwazam ze jest duzo bardziej "realistyczna " i grywalna od calej seri TW.potrzebne jest poprawienie sporej ilosci bledow ktore doprowadzaja mnie do furji ale uwielbiam strategie i .... narazie nic ciekawszego nie istnieje. Pozdrawiam

kamil

27-05-2006 19:22

Na pudełku pisze, cytuje:"Imperial Glory jest jak Rome Total War z muszkietami, tylko że lepsze" loooool ja wogóle żałuje że ją kupiłem, byłem głupi bo do wyboru miałem KazakówII i Imperial Glory, no i wybrałem do drugie. Popieram wszystko co napisane jest w recenzji. Jedyne co w tej grze jest ładne to grafika, jeśli spojżec na efekty to można wpaść w chwilowy zachwyt, ale tylko chwilowy.

pasq

30-12-2005 20:13

Dzięki za tą reckę. Maiłęm mieszane uczucia po ściągnięcu dema, a recenzja definitywnie mi wszystko wyjaśniła. Myślałem sobie że pewne rzeczy są, a innych nie ma bo to tylko demo ale jak widzę w pełnej wersji też jest kiszka. Nie ma aktywnej pauzy. Kto to słyszał w sytuacji gdzie wojacy zachrzaniają po mapie z prędkością światła. Nie ma możliwości tworzenia szyków z grup jednostek. Naewt nie szyków, wystarczyło by gdyby można było zrobić lnię z np kilku jednostek. I kilka takich linii porozstawiać po mapie. Żeby jeszcze było widać gdzie kazaliśmy ustawić się tym pojedyńczym jednostom (spacja w rome) to jeszcze by uszło. Wg mnie autorzy nie zdecydowali się na to czy chcą zrobić rtsa (kupa naszych jednostek na kupę ich jednostek) czy grę w której można by się zabawić w dowódce zdyscypliowanych jednostek z XIX w. Pozostaje mieć nadzieję że następny Total War będzie się dział w czasach napoleońskich.

Centrum The Sims


Rekomendacje

© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12, tel.(+4822)321-78-00, fax(+4822)321-78-88