') }; //-->
GameStar.pl
Moje konto
   •  Zaloguj się
   •  Rejestracja
 
 
Aktualności
Gorące tematy
Archiwum
Forum
Konkurs
Pojedynek
FTP
 
QUIZ
Co to za gra?
Bioshock
S.T.A.L.K.E.R.: Czyste niebo
NecroVision
Mirror's Edge
Metathrone
Bezpieczeństwo IDG.pl - Zapraszamy!
SUBSKRYPCJE
Aktualności
Nowy numer
Nowości FTP
 Wersja:
html   txt
Chcę otrzymywać
informacje marketingowe
Opis zawartości
list mailingowych


Więcej newsletterów IDG.pl
 
SERWISY IDG
IDG.pl
PC World
Ranking Produktów PCW
Business Center PCW
Computerworld
CEO
CIO
CFO
NetWorld
Macworld
Digit
Kino Domowe - DVD
Kino.idg.pl
IT Partner
ITpedia
IT Standard
Kupuj.pl
Internet Standard
Tips & Tricks
Job Universe
ZOOM
Fotografia
CyberJoy
Digital Life

GAMESTAR NA ŚWIECIE

Niemcy | Węgry
online
GTR - realizm przede wszystkim! 21.10.2005
 4,3
Skomentuj: Liczba zatwierdzonych komentarzy - 0
Wersja do wydruku
Werjsa do wysyłki
Songo
Songo
Kolejny ultra-realistyczny symulator wyścigów samochodowych atakuje Pecety. Twórcy w galopie za realizmem zapomnieli tylko, że nie jest on jedynym elementem dobrej gry.


GTR jest licencjonowanym symulatorem wyścigów serii GT FIA. Stworzeniem tej gry zajęło się, raczej mało znane, studio Simbin. Efekt ich prac jest naprawdę zdumiewający. Szwedzcy programiści skupili się na maksymalnie precyzyjnym oddaniu realiów wyścigów GT. Dzięki licencjom zarówno na samochody jak i na tory, gracz może się poczuć jakby faktycznie siedział w samym środku świata koni mechanicznych.

Nie po oczach!

Pierwsze starcie z grą jest niczym cios obuchem w brzuch. Po całkiem ładnie i oryginalnie wykonanym intro przenosisz się do menu. Chyba najbrzydszego i najbardziej topornego jakie miałem okazję oglądać. Na szczęście mimo paskudnego wyglądu jest w miarę dobrze zorganizowane, więc wyszukiwanie różnych opcji nie stanowi dużego problemu. Dodatkowo sprawę ułatwia fakt, że gra jest w całości zlokalizowana, co bywa pomocne przy ustawianiu co bardziej skomplikowanych parametrów technicznych samochodu. GTR oferuje trzy style gry: 'Arcade', 'Semi-Pro' oraz 'Simulation'. Różnią się one stopniem trudności oraz poziomem realizmu. O ile w trybie Arcade wpadnięcie w niekontrolowany poślizg wymaga cudu, tak już w Semi-Pro nieostrożne operowanie gazem na zakręcie może się skończyć wywinięciem "bączka". Do tego każdy z trybów posiada swoje opcje, jak poziom trudności, czy rodzaj wyścigu. Arcade oferuje nam natychmiastowe przeniesienie na tor - czysta zabawa bez dłubania w aucie. Semi-Pro oraz Simulation pozwalają na rozegranie całej serii wyścigów w ramach mistrzostw FIA GT.

Tylko dla Orłów

Nie ma co ukrywać, że GTR jest przeznaczony głównie dla maniaków symulacji. Całą reszta pobawi się trochę w dość łatwy tryb Arcade, po czym ucieknie z przerażeniem, przy próbie przejścia na Semi-Pro. Całe opcje związane z garażem są naprawdę imponująco rozbudowane. Twórcy gry posunęli się w tym tak daleko, że w GTR zaimplementowane jest oprogramowanie analizy MoTeC. Jest to system używany w prawdziwych zespołach do rejestrowania danych z czujników rozmieszczonych w samochodzie. Chyba jednak bardziej jest to bajer niż faktyczna pomoc. Grono graczy, którzy z tego skorzystają będzie raczej niewielkie. Podobnie ma się sprawa z warsztatem. Mnogość opcji, które można ustawić jest iście powalająca. Niestety bez bardzo dobrej znajomości tematu nie ma nawet co się do tego zabierać. Co gorsza w trybie Simulation bez grzebania w mechanice, zwycięstwo jest czasami praktycznie niemożliwe. Wszakże powszechnie wiadomo, że kluczem do sukcesu jest odpowiedni setup: dopasowany zarówno do tory i warunków pogodowych, jak i do samego kierowcy. Jak dla mnie niedoścignionym wzorem realizmu w warsztacie są kolejne odsłony Colin McRae Rally. W prawdziwym świece wyścigów kierowca wcale nie musi być super-mechanikiem. On po jeździe testowej mówi jedynie: "zawieszenie za twarde, dyfer OK., skrzynia przydałaby się odrobinę dłuższa...". O to żeby zestawić zgodnie z życzeniami kierowcy dbają mechanicy, a nie on sam. Bardzo podobało mi się również rozwiązanie zastosowane w Richard Burns Rally - bardzo rozbudowany garaż z kilkoma przygotowanymi ustawieniami uniwersalnymi, na których gracz nie mający pojęcia o mechanice samochodowej mógł z powodzeniem jeździć na najwyższym poziomie. GTR to całe godziny siedzenia pod samochodem i dłubania w czym się da. Niecierpliwi szybko się wściekną i po piątym okrążeniu, na którym "coś jeszcze nie gra" rzucą grę w kąt. Szkoda, że nie ma dla nich opcji w stylu wirtualnego mechanika, który w uproszczony sposób załatwiałby wszystkie sprawy techniczne.

Bez kierownicy - ani rusz

Realizm uderza z każdej strony również po wejściu na tor. Auta bardzo dobrze odpowiadają na każdy ruch kierownicy. Tu niestety pojawia się pewien problem - sterowanie. Nie licząc zręcznościowego Arcade, jazda na strzałkach właściwie mija się z ideą grania w GTR. Tutaj liczy się dokładność. Precyzyjny skręt, delikatne operowanie pedałem gazu i umiejętne hamowanie to najważniejsze umiejętności na torze. Wykonanie ich na klawiaturze jest właściwie niemożliwe, no bo jak wziąć zakręt pół gazem nie mając do dyspozycji analogowego kontrolera? Odpowiedź prosta - nie da się. Dlatego bez kierownicy nie ma się po co zbliżać do tego tytułu. Jeśli jesteś zaopatrzony w odpowiedni sprzęt, śmiało możesz rozpoczynać przygodę z GTR-em. Jedyną dziwną rzeczą podczas jazdy jest bujanie samochodem. W miarę jak się rozpędzasz, samochodem coraz bardziej unosi się w górę i w dół, zupełnie jakbyś płynął statkiem. Miałem już w życiu parę razy przyjemność jechać z prędkością przekraczającą 200 km/h i nie przypominam sobie, aby tak bujało. Cała reszta spisuje się jednak bez zarzutu. Na zakrętach kierowca wychyla się (to ile ma się wychylić ustawiasz w menu), co pozwala na dokładną obserwację całego łuku. Ciekawym pomysłem jest również możliwość regulacji fotela. Jest to bardziej ciekawostka niż faktyczne ułatwienie, to jednak można dopasować widok do indywidualnych potrzeb.

Na trasie

Sam wyścig nie odbiega w wyglądzie od tych znanych choćby z TOCA Race Driver. Komputerowi kierowcy nie pokazują żadnych oszałamiających umiejętności, ale też bez wielkiej tragedii. Można by się przyczepić do tego, że popełniają za mało błędów i boją się opóźniać hamowanie, ale to jest niestety standard w tego typu grach. Czasami są też zbyt mało agresywni. Nawet jeśli zaczniesz wchodzić im na głowę i wbijać w ściany jak w NASCAR, oni dalej będą spokojnie jechali swoje. Trochę to mało naturalne, ale trzeba się z tym pogodzić. Niekiedy przydałoby im się nieco więcej agresywności na trasie. Brak umiejętności jeżdżenia nadrabiają jednak doskonałym serwisem, dzięki któremu ich samochody są znacznie szybsze (bardzo dobrze widać to w trybie Arcade). Niestety sprawia to wrażenie, że komputer nieco oszukuje.

Wyścigówką przez świat

Bogactwo wyboru samochodów jest naprawdę imponujące. Dzięki licencji FIA autorzy umieścili w grze aż 50 pojazdów z najrozmaitszych stajni. Na torach serii GT pojedziesz między innymi Seatem Toledo, BMW Z3 czy Ferrari 550 Maranello. Wszystkie auta mają swoje indywidualne charakterystyki, dzięki czemu każde z nich zachowuje się na drodze w inny sposób. Maszyny podzielone są dodatkowo na grupy w zależności od mocy, trudno bowiem, aby 200-konny Lotus mógł stawać w szranki z Saleen-em, którego moc grubo przekracza 600 koni mechanicznych. Wszystkie te potwory przyjdzie ci wypróbować na dziesięciu torach rozmieszczonych po całej Europie. Wśród nich są doskonale znane z innych gier: Można, Donigton, czy francuskie Magny-Cours.

Widoki z Monzy

Niestety o ile realizm jest bardzo mocną stroną GTR tak grafika jest tą słabą. Modele samochodów są przyzwoite (Porsche wygląda jak Porsche), ale jednocześnie całkowicie pozbawione polotu. Samochody są bardziej jak zabawki niż jak prawdziwe potwory na kołach. Jak ogląda się prawdziwe wyścigi to od tych maszyn, aż bije moc. Tutaj są one matowe, jakby nieco przygaszone. Także tory nie prezentują się oszałamiające. Jakoś tak smutno, biednie, trawa mało zielona... Jak w polskim wesołym miasteczku. Pod względem graficznym GTR kojarzy mi się z amatorskimi, darmowymi symulatorami. Niby wygląda dobrze, ale jednak sporo mu brakuje do reszty stawki. Może w symulatorach oprawa wizualna nie jest najważniejsza, jednak miło jest popatrzeć przykładowo na TOCA Race Driver. Twórcy powinni karnie udać się do panów z Codemasters albo Electronic Arts (piszę oczywiście o serii wyścigów Formuły 1) i zobaczyć jak się łączy przyjemne (grafikę) z pożytecznym (realizmem). Ciekawostką jest dynamicznie zmieniająca się pogoda i pory dnia. To już jednak nie zaskakuje tak jak kiedyś, tym bardziej, że nie jest oszałamiająco wykonane. Znacznie lepsze wrażenie robią zmiany pogody w GTA: San Andreas, czy nawet 18 WoS: Pedal to the Metal.

Ryk sześciuset koni

Tak jak grafice można wiele zarzucić, tak dźwiękowi raczej nic. W menu brzdąka sobie jakaś muzyka, która jednym uchem wpada, a drugim wypada. Jednak to nie ona jest tutaj ważna. Liczy się to co do powiedzenia mają samochody, a w GTR jest to prawdziwy śpiew. Każde auto warczy inaczej, co pisze się niewątpliwie na duży plus, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich ilość. Muszę przyznać, że dźwięk wkręcającego się na obroty Chryslera Vipera GTS-R to naprawdę melodia dla ucha. Właściwie jedyną rzeczą, do której można się przyczepić są komunikaty z boxu. Lektor wypowiada je niewyraźnie, a w dodatku całość zagłusza pseudo szum krótkofalówki. Dobrze, że chociaż wszystkie komunikaty wypowiadane są w języku polskim.

Świat wyścigów

GTR ma wiele ciekawych opcji ścigania się z innymi graczami. Tryb multiplayer pozwala na stworzenie ligi, w której może jednocześnie brać udział nawet 24 graczy. Rywalizacja z innymi graczami potrafi być naprawdę emocjonująca. Komputer po pewnym czasie staje się schematyczny, natomiast inni gracze - nigdy. Dla tych, którzy nie mają internetu, również przewidziane zostały ciekawe opcje. Oprócz klasycznych wyścigów i trybu mistrzostw, możesz wziąć udział w wyścigu 24-godzinnym. Możesz go przejechać zarówno sam (bądź to pauzując, bądź też używając trybu autopilota), albo zwołać kumpli i jeździć na zmianę, tak jak w rzeczywistości.

Ostatnia prosta

Jeśli można by wydrzeć z GTR-a sam element symulacji to gra jest niemal perfekcyjna. Niestety całość wygląda już nieco gorzej, a w porównaniu do TOCA Race Driver wręcz blado. Samochodowi maniacy i wielcy fani realizmu na pewno znajdą tu coś dla siebie. Oprawa graficzna jest jednak bardzo ważna i nie można jej traktować całkiem po macoszemu.

Ocena: 71%
Wymagania: CPU 1.2 GHz, 384 MB RAM, Grafika 32 MB
Strona: www.gtr.pl; www.gtr.play.pl
Producent: Simbin
Wydawca w Polsce: www.play.pl
Cena: 99zł Wersja: PL

Plusy:
+Niesamowity realizm
+Duża liczba aut
+Rozbudowane opcje garażowe

Minusy:
-Grafika
-Niewyraźny lektor
-Paskudne menu



1 2 dalej »





wersja do wysyłki: Wersja do wysyłki   wersja do wydruku: Wersja do wydruku

Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Dodaj do Śledzika!
  Komentarze:
Redakcja Gamestar nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronionych przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Warunki obsługi - Polityka prywatności - Regulamin
Kontakt - Serwis zgodny z ASME - Reklama
IDG Poland SA © Copyright 2002 - 2010 IDG Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (22) 321 78 00   fax (22) 321 78 88