Joint Task Force - recenzja
Jest rok 2008. Krucjata przeciwko terroryzmowi, jaką kilka lat temu rozpoczęły Stany Zjednoczone, nie spełniła pokładanych w niej nadziej. Koalicje zbudowane po pamiętnym 11 września 2001 roku na gruzach World Trade Center szybko okazały się niezdolne do działania na większą skalę. Wojna interwencyjna w Iraku, choć w pierwszej fazie rozegrana po mistrzowsku, niespodziewanie przerodziła się w prawdziwy koszmar. Wyborcy odwrócili się od polityków głoszących konieczność międzynarodowych interwencji. Pogłębia się globalny kryzys gospodarczy. Szerzy ubóstwo. Zniechęceni międzynarodową polityką mieszkańcy Bałkan czy Afryki stają się coraz bardziej podatni na głoszących populistyczne hasła fundamentalistów. Nie ma tygodnia, w którym media nie informowałyby o kolejnym kryzysie... Co gorsza, istnieje organizacja, dla której każda katastrofa oznacza sukces...
Przechodzenie misji w JTF jest tym bardziej wymagające, że wraz z wykonaniem jednego zadania, niemal zawsze pojawia się kolejne. Często dochodzi do sytuacji gdy nie masz już pieniędzy, ciężki sprzęt jest bardzo uszkodzony, kończy się amunicja, a nagle dostajesz kolejny rozkaz "zdobądź wieżę radarową i zabezpiecz teren!".
Nie dadzą w spokoju polataćCo wtedy? Są dwie drogi - albo zmobilizować się i zacząć jeszcze lepiej dysponować dostępnymi środkami (ze wskazaniem na dostępnych bohaterów i ich umiejętności specjalne), albo - "wczytaj grę". Przyznam, że choć grałem na poziomie normalnym (jest jeszcze trudny!), z drugiej możliwości musiałem korzystać nad wyraz często.
Rakiety, pociski i inne fajerwerki
Screen mówi sam za siebieOprawa graficzna to stanowczo jeden z najmocniejszych punktów JTF. Udoskonalony silnik Gepard, znany chociażby z Codename: Panzers, prezentuje się naprawdę znakomicie.
Oko gracza cieszą dopracowane tekstury i niezwykle szczegółowo odwzorowane jednostki. Prawdziwy zachwyt przychodzi jednak gdy rozpoczyna się większe starcie - ekran pełen jest rozbłysków od wybuchających pocisków, dymu z wystrzelonych rakiet i efektownie zapadających się budynków.
Wrażenia dopełnia w pełni "interaktywne" otoczenie. Napotkane płoty, drzewa i inne przeszkody można z uciechą miażdżyć pod gąsienicami czołgu (szkoda, że zwykłego jeepa również). Warto dodać, że można np. rozkazać żołnierzom zdobycie i obronę budynku, zajęcie bunkra czy schowanie się za workami z piaskiem.
Poeci XXI wieku w akcjiI tu jednak nie obeszło się bez wpadek. Szczególnie irytujący jest kiepski zoom - nawet na maksymalnym przybliżeniu piechota jawi się jako malutkie, pozbawione znaczenia ludziki. Bardzo utrudnia to przeprowadzanie akcji taktycznych.
Pomiędzy RTSem, a grą taktyczną
Grając w JTF odnosi się wrażanie, jakoby autorzy nie byli do końca przekonani, czy chcą stworzyć RTSa, czy grę stricte taktyczną w stylu Jagged Alliance lub Commandos.
Niestety, poszukiwanie złotego środka nie wyszło ekipie Most Wanted Entertainment na dobre. Zamiast wciągającej strategii z oryginalnym, współczesnym tłem politycznym, otrzymaliśmy produkt najzwyczajniej przeciętny. W świetle rewelacyjnego Company of Heroes zaś - po prostu mierny.
Gatunek: RTS/Taktyczna
Wymagania: CPU 2 GHz, 512 MB RAM, grafika 128 MB
Producent: Most Wanted Entertainment
Polski wydawca: CD Projekt
Cena: 99.90 złotych
Wersja: polska kinowa
Strona www
Plusy:
+ przyzwoita oprawa graficzna
+ ciekawe tło polityczne
+ wymaga planowania przeprowadzanych akcji
Minusy:
- niska grywalność
- tragiczny system znajdywania drogi przez pojazdy
- liczne niedociągnięcia
- kiepski tryb multiplayer
- spalony pomysł mediów
