Kontrowersyjna gra Manhunt 2 autorstwa Rockstar Games najprawdopodobniej przysporzy Take-Two kolejnych kłopotów. Po informacjach o zakazie sprzedaży Manhunta 2 w Wielkiej Brytanii i niekorzystnej metce wiekowej, jaką otrzymała gra w Stanach Zjednoczonych, Take-Two wstrzymało premierę tytułu. Eksperci wyliczyli, że straty, jakie poniesie firma na grze wyniosą około 40 mln dolarów.
Historię związaną z brutalną grą Manhunt 2 opisaliśmy w oddzielnym artykule.
Manhunt 2 miał trafić na półki sklepowe 10 lipca. Wydawca zdecydował się jednak wstrzymać premierę. Powód? Tytuł uzyskał zakaz sprzedaży w Wielkiej Brytanii oraz znaczek "18+" w Stanach Zjednoczonych. Zaraz po ukazaniu się tych informacji, z inwestycji wycofały się Sony i Nintendo. Przedstawiciele obu firm argumentowali, że nie chcą by coś tak brutalnego jak Manhunt 2 pojawiło się na ich konsole.
Sytuacją natychmiast zainteresowali się eksperci od finansów. W jednym z ostatnich raportów stwierdzili, że Take-Two straci na Manhuncie 2 około 40 mln dolarów. Sporo, szczególnie, że według planów gra miała przynieść zysk w wysokości 28 mln dolarów.
Todd Greenwald, analityk z Nollenberger Capital Partners, w ciekawy sposób skomentował sytuację: "Wydaje mi się, ze Take-Two zostało potraktowane niesprawiedliwie... Myślę, że kampania przeciwko Manhuntowi 2 jest swego rodzaju zemstą za wszystkie poprzednie kontrowersyjne gry".
Cóż, wystarczy przypomnieć sobie aferę z "Hot Coffee" aby dojść do wniosku, że faktycznie "coś w tym jest".
Redakcja Gamestar nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronionych przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
? a mi się zawsze zdawało że takim grom zamieszanie wokół nich pomaga. zakaz sprzedaży w danym kraju? Kupią w zagranicznych sklepach internetowych, i to więcej niż sprzedałby lokalny dystrybutor. Znaczek 18+? nieletnia młodzież od razu zacznie szukać możliwości zdobycia danego tytułu. No chyba że ten artykuł jest dalszą częścią promocji gry, bo w końcu zakazany owoc smakuje najlepiej.
Ja tam się nie znam na handlowaniu, ale jak mam trefny towar to probuję go opchnąć jakkolwiek, byle coś tam mi się zwróciło, nie? Wywalenie go do rzeki to wcale nie jest optymalne rozwiązanie.