GameStar.pl
Moje konto
   •  Zaloguj się
   •  Rejestracja
 
 
Aktualności
Gorące tematy
Archiwum
Forum
Konkurs
Pojedynek
FTP
 
QUIZ
Co to za gra?
Bioshock
S.T.A.L.K.E.R.: Czyste niebo
NecroVision
Mirror's Edge
Metathrone
Premium FTP
SUBSKRYPCJE
Aktualności
Nowy numer
Nowości FTP
 Wersja:
html   txt
Chcę otrzymywać
informacje marketingowe
Opis zawartości
list mailingowych


Więcej newsletterów IDG.pl
 
SERWISY IDG
IDG.pl
PC World
Ranking Produktów PCW
Business Center PCW
Computerworld
CEO
CIO
CFO
NetWorld
Macworld
Digit
Kino Domowe - DVD
Kino.idg.pl
IT Partner
ITpedia
IT Standard
Kupuj.pl
Internet Standard
Tips & Tricks
Job Universe
ZOOM
Fotografia
CyberJoy
Digital Life

GAMESTAR NA ŚWIECIE

Niemcy | Węgry
Chcesz wiedzieć w jaki sposób cheaterzy wygrywają w grach online? 2007-08-10 12:38:42

Nowa książka "Exploiting Online Games" napisana przez Grega Hoglunda i Garego McGrawa wyjaśnia jak oszuści wygrywają w grach online. W tytułach takich jak np. World of Warcraft miliony graczy rywalizują ze sobą w wirtualnym świecie aby wygrywać pojedynki, bitwy i zbierać atrakcyjne nagrody. Coraz częściej te ostatnie sprzedawane są innym graczom za prawdziwe pieniądze...

McGraw, pracownik firmy zajmującej się ochroną danych, przedyskutował książkę "Exploiting Online Games" z Network World. Wyjaśnił też w jaki sposób cheaterzy mogą używać specjalnych "botów", które zniekształcają wirtualną rozgrywkę na ich korzyść.

Dlaczego ta tematyka?

Greg w pewnym momencie zabawy z MMO wpadł na ślad używania przez World of Warcraft oprogramowania szpiegującego, które "obserwuje" poczynania graczy. Postanowił pójść tym tropem i znalazł szpiega. Niedługo później napisał program, który śledził z kolei poczynania owego "Blizzardowskiego" spyware'u.

Programista tłumaczy: "Nie publikujemy poradnika o tym jak zaatakować gry online. Jednakże są w nich tony kodu, które mogą do tego służyć. Skupiliśmy się na World of Warcraft, zazwyczaj nazywanego po prostu WoWem, ponieważ reprezentuje on 53% rynku i skupia miliony graczy.

Niektóre gry udostępniają pewien kod, dzięki któremu można napisać proste skrypty - np. do rzucania czarów. Programy do tworzenia skryptów udostępniają też hobbyści. Niestety, w większości przypadków coś takiego służy tylko do oszukiwania.

W rozdziale drugim książki opisujemy niektóre z tych udostępnionych w sieci narzędzi. Blizzard Entertainment [który kontroluje World of Warcraft] dowiedział się o nich i zabronił korzystania z owych zmieniając umowę końcową [EULA - End-User License Agreement].

Od teraz będą próbowali złapać nieuczciwych graczy swoim spywarem, tzw. "Strażnikiem", który jest zainstalowany w grze. My napisaliśmy program "Zarządca", który patrzy jak tamten obserwuje Ciebie.

Czy w takim razie jest szansa, że WoW wreszcie wyłapie oszustów?

Szczerze w to wątpię. Można mieć niewykrywalnego bota. Takie programy opisaliśmy w 6 i 7 rozdziale książki. Przedstawiliśmy też technikę budowy bota, który dołącza się do gry w sposób, w jaki robi to program debugujący. Są też inne metody... Wiele z nich opisaliśmy w książce. Najważniejsze, że to wszystko było przez nad testowane. Greg jest aktywnym graczem WoWa i miał już wiele zbanowanych postaci...

Blizzard wie o tej książce?

Tak, umieściliśmy w książce screeny z gry. Wymagało to wcześniejszej zgody jej twórców. Na szczęście, po publikacji nie wydzwaniają do nas w furii.

Opowiedz o tym, jak WoW działa z technicznego punktu widzenia

Jest to model typu klient/serwer działający w oparciu o Internet. Instalujesz World of Warcraft na swoim komputerze. Po uruchomieniu wyświetla się interfejs graficzny, który komunikuje się z serwerami Blizzarda non-stop. Bardzo możliwe, że obecnie jest to największy świecie system tego typu. Problemem z technicznego punktu widzenia jest to, że zarówno program jak i świat gry przechowują informacje.

Jeśli chciałoby się poinformować klienta o całym wirtualnym świecie, okazałoby się to niemożliwe. Dostaje on więc tylko część informacji.

World of Warcraft śledzi ruch postaci i daje graczom trójwymiarowe współrzędne. Jeśli udałoby się odnaleźć miejsce przechowywania tych informacji, to można by je zmodyfikować i w rezultacie np. teleportować postać. Technika ta zwana jest ping-pongiem. Można ją wykorzystać chociażby do osiągnięcia przewagi w walce. Czy powinno posługiwać się nią? Nie. I właśnie to jest problemem.

Czy "Strażnik" nie powinien tego wyłapywać?

"Strażnik" nie obserwuje aż tak dokładnie. Jest on bardziej zainteresowanym tym, z kim się rozmawia, do kogo wysyła wiadomości i czy używa się jakichś znanych narzędzi, jak choćby Thottbota. Nie obserwuje on jednak samej rozgrywki.

Jak wielka jest według Ciebie skala cheatowania?

Szczerze? Myślę, że od 10 do 20 procent graczy oszukuje. Dodatkowo np. w Chinach znajdują się sklepy, w których za opłatą 3 USD/dzień ktoś gra za daną osobę.

W książce wspominasz także o niezależnych firmach, które zajmują się obrotem wirtualnych towarów. W jaki sposób to działa?

Jest jak najbardziej uzasadnione ekonomicznie aby oszukiwać w ten sposób. Jeśli jest się w stanie zebrać olbrzymią ilość pieniędzy w grze, to aż prosi się, aby z tego jakoś skorzystać. Oczywiście od razu przychodzi na myśl wymiana wirtualnych dóbr na prawdziwe pieniądze.

Takie zachowania są już na porządku dziennym. Można np. sprzedawać swoje postacie firmom takim jak IGE i w zamian otrzymywać określoną ilość dolarów za swój sprzęt. Ten wirtualny świat jest głęboko połączony z realną ekonomią.

Jakie rady mógłbyś dać Blizzardowi?

Główna rada dotyczy zainwestowania w lepszy software ochronny po stronie klienta. Spowodowałoby to duże utrudnienia w cheatowaniu. Przykładem tego mogłoby być stworzenie pewnego wektora nad informacjami z gry, które porównywałyby dane z serwera z tymi przekazywanymi przez klienta. Jeśli gracz np. teleportuje się, to taki program powinien to wyłapać.

Czy są jakieś lekcje dla innych?

Jestem specem od ochrony danych. Na co dzień piszę o tego typu "niedociągnięciach software'owych". Problemy z jakimi borykają się gry online są bardzo podobne do tych, które wystąpią na masową skalę gdy spopularyzuje się Web 2.0.

Z twojej biografii można wyczytać, że masz dzieci. Czy pozwalasz im grać w gry online?

Moje dzieci mają 12 i 10 lat. Ich dostęp do Internetu jest bardzo ograniczony. IMac, z którego korzysta mój syn, jest umieszczony w kuchni byśmy mogli go używać razem. Gramy chociażby w Rise of Nations ale to nie jest gra online. Będę bardzo szczęśliwy mogąc im dać dostęp do Internetu, jednak pod bardzo dokładnym dozorem. Nie wierzę w cenzurę, ale przede wszystkim w odpowiedzialne wychowywanie.
 3,9
Skomentuj: Liczba zatwierdzonych komentarzy - 3
Wersja do wydruku
Werjsa do wysyłki
Dominik Błaszczykiewicz
IDG.pl/Dominik Błaszczykiewicz
IDG.pl/Maciej Kluk
Aktualności
•   Recenzja: World of Warcraft: Wrath of the Lich King - przebój czy porażka?
•   Dobry pomysł, słabsze wykonanie. Recenzja Drakensang: The Dark Eye
•   Polskie demo Drakensang: The Dark Eye już dostępne
FTP
•   Spirited Heart
•   Spirited Heart (Linux)
•   Spirited Heart (Mac OS X)
Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Dodaj do Śledzika!
  Komentarze:
Redakcja Gamestar nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronionych przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

turbocheat ocena: brak oceny 04-12-2009, 19:31
Cześc jestem cheaterem i ta cy specjalisci od ochrony utrudniają mi zadanie ale i tak nigdy nas nie powstrzymacie ejst nas za dużo i najlepsi z nas w programowaniu zawsze napiszą nowy bot ktury bedzie działac nawet po aktualizacjach systemu :)


Ayanix ocena: 4 18-01-2008, 17:53
Ja mialem przygode z druidem na AB i nie rozumiem o co tam chodzilo, koles sie leczyl do max HP zerowym kosztem many i nikt nie byl w stanie go zabic rozlozyl sobie piknik kolo bs i siedzial przez caly czas, moze ktos wyjasnic czy to byl jakis cheat czy cos


Mefisto ocena: brak oceny 20-08-2007, 10:41
A słyszałeś o aferach z banami całych gildii? Jak niektórzy przechodzili przez ściany w końcowych lokacjach? Nie?





  Pozostałe wiadomości:






Warunki obsługi - Polityka prywatności - Regulamin
Kontakt - Serwis zgodny z ASME - Reklama
IDG Poland SA © Copyright 2002 - 2010 IDG Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (22) 321 78 00   fax (22) 321 78 88