Dziennikarze magazynu Forbes poruszyli temat poznawania języka obcego przy pomocy gry Second Life. Czy taka forma nauki może być skuteczna? Opinie ekspertów wydają się być jednoznaczne.
Autor artykułu rozmawiał z kilkoma nauczycielami, którzy uczą języków obcych za pomocą gry Second Life. Okazuje się, że możliwości wirtualnego świata połączone z różnymi zadaniami, znacząco podniosły zainteresowanie uczniów nauką. W efekcie przyswoili oni znacznie więcej obcych słówek, niż w przypadku tradycyjnych metod.
Przykładowo, na jednej lekcji avatar nauczyciela został przebrany za pirata. Postacie uczniów zostały zaś uwięzione na statku. Aby się wydostać, trzeba było prawidłowo odpowiadać na pytania. Taka forma nauki bardzo spodobała się uczniom i dodatkowo nauczyli się wielu słów związanych z morzem i żeglugą.
Podobne efekty osiągają inni. Czyżby zatem gry komputerowe okazały się wspaniałą metodą na mobilizację młodych ludzi do nauki? Patrząc na ich popularność oraz efekty jakie osiągają niektórzy, można by stwierdzić że tak. Jednak na ostateczne wnioski musimy chyba jeszcze trochę poczekać.
Redakcja Gamestar nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronionych przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Artykuł z 28.03 pojawił się 31 na IDG. Do tego komentarze nie na temat. Przeredagowaliście artykuł czy skopiowaliście na chybił trafił kilka komentarzy?
Nie wiem ile lat obowiązuje patent ale na pewno nie pareset tysięcy lat - a na pewno istnieją udokumentowane przypadki zastosowania tego wynalazku i jego użycia. Po szczegóły (łącznie z pierwszym udokumentowanym wykonaniem/użyciem) odsyłam do biologów.