Second Life pomocne w nauce języka?
Dziennikarze magazynu Forbes poruszyli temat poznawania języka obcego przy pomocy gry Second Life. Czy taka forma nauki może być skuteczna? Opinie ekspertów wydają się być jednoznaczne.
Przykładowo, na jednej lekcji avatar nauczyciela został przebrany za pirata. Postacie uczniów zostały zaś uwięzione na statku. Aby się wydostać, trzeba było prawidłowo odpowiadać na pytania. Taka forma nauki bardzo spodobała się uczniom i dodatkowo nauczyli się wielu słów związanych z morzem i żeglugą.
Podobne efekty osiągają inni. Czyżby zatem gry komputerowe okazały się wspaniałą metodą na mobilizację młodych ludzi do nauki? Patrząc na ich popularność oraz efekty jakie osiągają niektórzy, można by stwierdzić że tak. Jednak na ostateczne wnioski musimy chyba jeszcze trochę poczekać.
Komentarze (8)
Artykuł z 28.03 pojawił się 31 na IDG. Do tego komentarze nie na temat. Przeredagowaliście artykuł czy skopiowaliście na chybił trafił kilka komentarzy?
to może my też musimy zapłacić za ten patent w życiu ? xD .... proponuję opatentować rozmnażanie xD
Nie wiem ile lat obowiązuje patent ale na pewno nie pareset tysięcy lat - a na pewno istnieją udokumentowane przypadki zastosowania tego wynalazku i jego użycia. Po szczegóły (łącznie z pierwszym udokumentowanym wykonaniem/użyciem) odsyłam do biologów.
Całe szczęście zupełnie nie rozumiem, o co chodzi. Wolę świat realny :)
Oj ta ameryka, zaniedlugo bedziemy musieli sobie ®© wytatuowac na........ wiecie czym
Nić nie rozumiem... To w tej grze trzeba sobie kupić ograny? Tylko płciowe czy inne też np. żołądek żeby se potem coś zjeść? Czy postawili go przed sądem prawdziwym? Czy Second Life''owym? I czy można opatentować coś co istnieje tylko w wirtualnym świecie jakiejś gry? Czy może ta firma mam globalny patent na wytwarzanie organów płciowych?
Jeśli przedmiot ma ustawiony atrybut "Nie kopiować" to nie można dopuścić sie piractwa bo skopiować sie go nie da. Skoro nie zabronili kopiować,przekazywać innym ani ustalać własnej ceny to mogą gościa pocałować w 4 liery, z języczkiem.
Ale o co chodzi jakby? Opatentowali kształt?
