Aresztowany za nagranie "Mrocznego rycerza"
40-letni Amerykanin został aresztowany w kinie podczas próby nagrania (za pomocą kamery wideo) najnowszej części opowieści o Batmanie - filmy "The Dark Knight" (Mroczny Rycerz). Tzw. camming jest w USA wykroczeniem - mężczyzna najprawdopodobniej będzie musiał zapłacić grzywnę.
Warto podkreślić, że "Mroczny Rycerz" - najnowsza odsłona opowieści o Człowieku-nietoperzu - zapowiada się na największy kinowy hit sezonu w USA. Tylko w tzw. dniu otwarcia film zarobił 67,8 mln USD (pobił tym samym rekord Spider-Mana 3 i Piratów z Karaibów: Na krańcu świata). Do "Dark Knight" należy już także rekord największej liczby kin wyświetlających go w dniu premiery - było ich aż 4 366.
Tzw. camming - czyli proceder polegający na nagrywaniu filmów za pomocą kamer i udostępnianiu ich później w sieciach P2P - jest dla koncernów filmowych poważnym problemem, ponieważ niezwykle ciężko jest zabezpieczyć film przed zarejestrowaniem (w niektórych amerykańskich kinach zatrudniono nawet specjalnych strażników, wyposażonych w noktowizory). Dlatego też kilka miesięcy temu w USA pojawiła się propozycja uznania "cammingu" za przestępstwo i zaostrzenia kar (pisaliśmy o tym w tekście "Nowy Jork: surowe kary dla kinowych piratów").
Komentarze (5)
"Tylko w tzw. dniu otwarcia film zarobił 67,8 mln USD". Jeszcze im mało? ;)
Opowiadanie tresci filmu tez powinno byc oblozone jakas mala grzywna...
re aaa: zenobia wskazuje na kobietę, więc "wypaliła". Druga rzecz - nigdy nie widziałeś czterdziestoletniego studenta?
Żeś wypalił.... gość ma 40 lat! a sam caming nie wydaje mi sie az takim problem - jakosc tego jest tragiczna. Praktycznie nie wplywa tez na dochody z biletow, bo kto chce isc do kina na film i tak pojdzie.
a moze to bylo nagranie robione w ramach studenckiego projektu ?
