Dość nietypowa informacja pojawiła się ostatnio w związku z grą komputerową Spore (Electronic Arts). Okazuje się, że jak na razie najwięcej spostrzeżeń do tej "zabawy w naśladowanie Boga" mają... ateiści.
Spore ma być tytułem, w którym zadaniem gracza będzie stworzenie potężnej cywilizacji z początkowo prostych organizmów. Użytkownik rozpocznie zabawę jako mikroorganizm. Następnie, wykonując kolejne zadania, stworzy złożony organizm a wreszcie rasę, którą pokieruje na drodze ku potędze. Nie wiemy jeszcze jakie bariery w rozwoju cywilizacji ustali ostatecznie producent. Wiadomo jednak, że ewolucja nie skończy się na podboju kosmosu.
Okazuje się, że owa "zabawa w naśladowanie Boga" najbardziej nie podoba się pewnej grupie ateistów, którzy twierdzą, że religii nie powinno być nie tylko w szkołach, ale również w grach komputerowych. Ta zaś pojawia się w Spore na pewnym etapie ewolucji danej cywilizacji.
Will Wright, ojciec serii The Sims oraz producent Spore, stwierdził, że nigdy nie spodziewał się krytyki swojego dzieła z tej strony. Powiedział również, że kilka systemów religijnych na pewno znajdzie się w grze bo jest to cechą pewnego etapu rewolucji gatunku.
Wright dodał również, że był przygotowany na gorzkie słowa od osób wierzących. Te jednak wykazują się na razie ogromną tolerancją.
Producent oznajmił również, że Spore w żaden sposób nie będzie opisywać powstania wszechświata oraz odpowiadać na pytanie kim w rozgrywce jest gracz. Kwestia ta pozostaje otwarta.
Spore trafi na półki sklepowe 5 września bieżącego roku (PC, NDS).
Redakcja Gamestar nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronionych przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Ja również jestem ateistą i wcale mi ta gra nie przeszkadza, jest różnica pomiędzy nauczaniem religii w szkołach a sprzedawaniem gry "o tworzeniu świata przez Boga" Za nauke religii w szkołach płacą wszyscy, w tym Ateiści, no i w ogóle dla ateisty coś takiego jak religia w szkołach to absurd. Jeśli było by w szkołach religioznawstwo to sam chciałbym na taki przedmiot chodzić! A za grę płacą producenci i nabywcy, więc nie ma co się wzburzać.
ja rozumiem wiele żeczy i wiele wybaczam ale coś w stylu ,,gra mi kazała zabić" to bezsens a przypadek ,,spore" to jakiś dramat ponieważ religia nie jest tak dzika przecież nie uczy niczego złego i nie przeszkadza w niczym więc jakieś ,,wątki" z niej zaczerpnięte nie są ani obraźiwe ani nie są w żaden sposób ośmieszające nie wiem jak ,,fanatycy" ale ja nie widzę żadnego problemu ps.spore jest zajefajne