News

Analitycy: tylko 20% gier przynosi zyski. Co na to CD Projekt i Techland?

25 listopada 2008 14:40,
Dominik Błaszczykiewicz

A A A

Od kilku dni w sieci trwa burzliwa dyskusja graczy na temat kontrowersyjnej analizy firmy Electronic Entertainment Design and Research, która oznajmiła, że producenci gier zarabiają jedynie na 20% wydawanych przez siebie tytułów. Temat wydał nam się na tyle ciekawy, że postanowiliśmy zapytać o zdanie rodzime firmy CD Projekt oraz Techland.

Geoffrey Zatkin, szef działu badań w Electronic Entertainment Design and Research, stwierdził ostatnio, że tylko 20% gier wydawanych na rynek zwraca się ich twórcom. Taka opinie powstała na bazie obserwacji ponad 6 tysięcy różnych tytułów.

EEDAR zajmuje się budowaniem modeli gier i obliczaniem jakie elementy powinny zawierać by uzyskać jak najlepsze wyniki sprzedaży. Z usług firmy korzystają tacy giganci jak Electronic Arts, Activision czy Ubisoft.

Zatkin, były producent gier i współzałożyciel EEDAR, opowiedział o tym jaki stres oraz presję odczuwał za każdym razem kiedy firma rozpoczynała pracę nad nową grą i trzeba było określić jakie elementy w niej dodać by przynosiła zysk. EEDAR ma dawać odpowiedź na to pytanie, np. określając czy dany tytuł potrzebuje trybu multiplayer i czy warto za niego płacić ponad 500 tysięcy dolarów.

Zatkin powiedział, że aktualnie tylko 20% wydanych na rynek gier przynosi zysk. Co więcej, aż 60% budżetu poszczególnych produkcji firmy przeznaczają na dokonywanie zmian i realizowanie nowych koncepcji.

O zdanie postanowiliśmy zapytać dwie polskie firmy, które zajmują się produkcją oraz wydawnictwem gier komputerowych:

CD Projekt

PC World: Zatkin - tylko 20% gier przynosi zyski. Jak skomentujecie te dane jako wydawca? Czy rynek gier komputerowych jest aż tak trudny?

Marcin Marzęcki, Dyrektor Marketingu CD Projekt: Rynek gier komputerowych jest najbardziej podobny do rynku filmowego i jest bardzo trudny. Nie ma jednej recepty na sukces. Gdy film wchodzi do kin nikt do końca nie jest w stanie przewidzieć czy odniesie komercyjny sukces. Podobnie jest z grami, dlatego przypuszczenia że 20% gier odnosi sukces wydają mi się w pewnym sensie słuszne. Oczywiście pozostaje pytanie co uznajemy za sukces. Mam wrażenie, że chodzi o gry typu GTA, Diablo, Warcraft czy Sims, czyli takie, które de facto utrzymują firmę przez kilka lat i przynoszą jej rozgłos wśród graczy. Nie należy jednak zapomnieć, że każda firma wydaje szereg gier, które w kategorii zysków są opłacalnym interesem, jednak nie przynoszącym splendoru takiego jak wymienione tytuły. Dla firmy w całorocznym planie finansowym są one jednak bardzo ważną pozycją.

PC World: Jak można odnieść te dane do czołowej polskiej produkcji - Wiedźmina? Ile kosztowała gra i jaki zysk przyniosła do tej pory? Czy zysk zwrócił koszt produkcji?

Marcin Marzęcki: Niestety nie mogę w żaden sposób odnieść tego do doświadczeń CD Projekt, ponieważ wyprodukowaliśmy dopiero pierwszą grę. Produkcja w sumie kosztowała nas ok. 27 mln (wraz ze wszystkim poprawkami i updatami). Po sprzedaży miliona sztuk na całym świecie zaczęła przynosić zyski. Należy jednak pamiętać, że pierwsza część gry była dla CDP wyjątkowa. Jej wydanie wiązało się z zakupem własności intelektualnej związanej z marką Wiedźmin, co było dużym kosztem poniesionym jednokrotnie i inwestycją na kilka przyszłych lat.

PC World: Czy korzystaliście lub skorzystalibyście z doradztwa podobnej firmy? Przykładowo rozpatrując w fazie produkcji dodanie opcji multiplayer do Wiedźmina?

Marcin Marzęcki: EEDAR zajmuje się budowaniem modeli gier i obliczaniem jakie elementy powinny zawierać by uzyskać jak najlepsze wyniki sprzedaży. Sama idea funkcjonowania tej firmy jest dla mnie lekko zaskakująca. To tak jakby chcieć opracować model filmu, który zawsze odniesie sukces kinowy J Jest to oczywiście niemożliwe, ponieważ w grę wchodzi masa czynników, zmieniających się dodatkowo w czasie produkcji w takim stopniu, że jest to po prostu nie do przewidzenia. Można snuć przypuszczenia na temat potencjalnego sukcesu, ale nie można opracować jego modelu. Dziwie się że tak duże i poważne firmy, korzystają z - to moja prywatna opinia - nieco szarlatańskich rozwiązań. CDP nigdy z nich nie korzystał i nie będzie tego robił, ponieważ chcąc osiągnąć sukces po prostu staramy się słuchać opinii klientów a nie analizować modele matematyczne.

Techland:

PC World: Zatkin: tylko 20% projektów gier dochodzi do końca produkcji. Czy faktycznie? Ile projektów mieliście oprócz tych, które udało Wam się zrealizować? Dlaczego umarły?

Michał Dębek, Szef Marketingu Techland: To zależy, co rozumiemy przez projekt. Jeśli mówimy tu o pomyśle z dodatkowym, zupełnie wstępnym, oszacowaniem "co trzeba by było zrobić", to pewnie nawet nie 20, a może 5% projektów gier dochodzi do końca. Jeśli natomiast mówimy o projekcie w rozumieniu przeprowadzenia wstępnego badania rynku w danej kategorii, skonkretyzowaniu i spisaniu oczekiwań rynku w perspektywie 2-3 lat, istnienia pełnej dokumentacji gry, wstępnego zapewnienia finansowania produkcji, przydzieleniu do projektu osób doświadczonych wiedzących, jak się produkuję grę, to prawdopodobnie odsetek zakończonych projektów jest znacznie wyższy. Wszystko zależy tu od definicji.

Zupełnie inną sprawą jest natomiast późniejszy sukces komercyjny tytułu.

W naszym przypadku, niemal wszystkie prawidłowo ustawione projekty dochodzą do skutku. Jeśli coś w ogóle umiera, to są to raczej pomysły na zupełnie wstępnych etapach konceptualizacji, a nie skrystalizowane i uformowane projekty. Śmierć pomysłu jest zwykle związana z pewną oczywistą koniecznością - oszacowaniem realnych szans rynkowych i dochodowości finalnego efektu.

PC World: Zatkin "tylko 20% z opublikowanych gier przynosi zyski". Czy sytuacja w branży jest aż tak zła? 20% to wciąż nie są imponujące dane. Jak komentujecie ten fakt jako producenci i wydawcy gier? Czy rynek gier komputerowych jest aż tak trudny dla twórców?

Michał Dębek: Trudno nam się wypowiadać za cały rynek. Skoro tak twierdzi Zatkin, opierając się na kilku tysiącach raportów sprzedaży, trudno się z nim jakoś szczególnie sprzeczać. Z naszej perspektywy sytuacja w branży nie wygląda źle, natomiast rynek na pewno nie jest łatwy. Dotkliwą plagą i wciąż nierozwiązanym problemem jest przecież piractwo. Ponadto, jak wszyscy widzą, ceny gier dla ostatecznego konsumenta wciąż spadają, tymczasem ceny licencji - niestety niekoniecznie. Jest coraz więcej konsumentów naszej branży, natomiast coraz więcej jest również tytułów. Konkurencja jest potężna i to w każdym segmencie elektronicznej rozrywki. Sytuacji nie ułatwiają ponadto już bardzo trudne i w dodatku coraz trudniejsze warunki dystrybucji w sieciach handlowych.

PC World: Jak można odnieść te dane do Waszych produkcji?

Michał Dębek: Nasze produkcje były i są dochodowe.

PC World: Czy korzystaliście lub skorzystalibyście z doradztwa podobnej firmy? Np. w przypadku nowych produkcji, jak Dead Island czy Warhound?

Michał Dębek: Nie potwierdzam, nie zaprzeczam :)
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl

Komentarze (12)

max

28-11-2008 11:44

*Juarez miało być rzecz jasna;)

max

28-11-2008 10:22

Techland też ma kilka ciekawych pozycji - Chrome, GTI Racing, Call of Juraez.

Lukassuss

28-11-2008 08:19

Chyba pan Dębek z Techlandu rzadko do sklepów chodzi... Ceny gier ostatnio raczej się zwiększyły i to sporo - nie tak dawno nowości były po 80-90 zł max po 99 zł - teraz najmarniej po 120 a często po 130, 140 a i zdarza się po 150-160 (np. Spore) co stanowi PODWYŻKĘ o 20 - 30% a często i więcej. Mówimy cały czas o grach na PC bo ceny gier na konsole w PL to wciąż kosmos. Proponuję więc temu panu zatrudnienie lepszych "speców" od rynku bo nawet nie wie jak to wygląda... Tak BTW - CDP raz że wydał sam super grę (Wiedźmina) dwa wydaje sporo polskich edycji naprawdę świetnych gier innych producentów - i ma dużo + u polskich graczy. A Techland to IMO badziew i zero interesujących pozycji, więc nie ma się czym chwalić ani po co udzielać. I nie przysporzyli sobie też sympatii zaplątaniem w mocno kontrowersyjną sprawę z lewą "kancelarią" Obig...

max

27-11-2008 13:05

re Jozek: Data założenia 1991 Xpand Rally (2004) Xpand Rally Xtreme (2006) a teraz powiedz, dlaczego uważasz, że ta firma dopiero startuje.

Jozek

26-11-2008 16:32

Co ten gosciu zTechland nie wie ze wydali dwie bardzo dobre gierki samoch,Xpand Rally i Xpand Rally Xtreme.Mam obie i sa b.dobre moim zdaniem.Jak na firme co startuje na rynku to jest rewelka.Osadzcie sami.

Raven

26-11-2008 15:18

Ale bzdury...jeśli tylko 20% lub 4% (nieścisłość IDG ?!?) przynosi zyski to w zasadzie firmy, jedna po drugiej powinny padać...tak się jednak nie dzieje i rynek giewr ma się raczej dobrze. Reasumując- nie przywiązywałbym żadnej wagi do analiz szarlatanów

Zeós

25-11-2008 22:33

Mnie sie wydaje ze Atkin chcial sobie darmowa reklame zeorebic a ta firmeka jego to SZIT. baj de łej -> niby rynek trudny a kokosy cdp zbija i wszyscy o tym wiedza jak swiat dlugi i szeroki. nie mowiac o tasiemcach z EA. a ja ide pograc w....SKYROADICE (kto kojarzy gierke ma u mnie browar :D)

emzol

25-11-2008 16:45

Widać, że koleś z CD Projekt ma łeb na karku. Szacunek dla niego. A co do modeli, to nie trzeba niczego liczyć, żeby stwierdzić, że najważniejsza jest grywalność. A tryb multiplayer powinien być w zależności od rodzaju gry, bo nie wyobrażam sobie, żeby jakiś szanujący się matematyk liczył takie pierd... Dobra, idę pograć w swoje ulubione STARE gierki.

Mołot

25-11-2008 16:35

W poprzednim artykule na ten temat jasno napisali: 4-5% z projektów w ogóle, 20% z tych, które rozpoczęto realizować. Duży minus za brak linka do oryginalnego tekstu i paru słów wyjaśnienia - nie każdy czyta w kolejności. Sporo osób czyta od najświeższych, więc mogli tego nie wiedzieć.

edek

25-11-2008 16:28

ponawiam pytanie n00ne!!! IDG przestaje być wiaygodnym serwisem...

n00ne

25-11-2008 16:10

To kurde 4% czy 20% ?? Zdecydujcie się...

ramones59

25-11-2008 15:28

Widocznie reszta gier jest do bani :) Jak dla mnie to może nie być żadnych gier i spokój..

Centrum The Sims

Gra miesiąca

Rekomendacje

© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12, tel.(+4822)321-78-00, fax(+4822)321-78-88