Profesjonalni gracze - wymarzony sposób na życie?
Myślicie o karierze cybersportowców? Zastanawiacie się jak wygląda życie profesjonalnych graczy? Przeprowadziliśmy dla Was wywiady z trzema graczami StarCraft 2, którzy z hobby uczynili swój sposób na życie.
StarCraft 2 - jedna z gier, które cieszą się największym poważaniem w świecie e-sportu. W Korei Płd i Japonii najlepsi gracze traktowani są jak gwiazdy muzyki, filmu i sportu.
Polecamy:
Zobacz też:
Więcej informacji:
Jak wygląda dzień z życia cybersportowca? - zapytaliśmy trzech znanych graczy ze świata StarCraft 2. Utalentowany 17-latek, weteran turniejów i lider zespołu mówili nam o swoim życiu, i tym co trzeba zrobić, by zostać profesjonalnym graczem.
Adrian "KawaiiRice" Kwong, FnaticMSI Team
Adrian "KawaiiRice" Kwong jest członkiem FnaticMSI, międzynarodowego zespołu zawodowych graczy, który zrzesza najlepszych speców od gier, takich jak: StarCraft 2, Quake Live, Counter-Strike, Call of Duty i Halo.
Kim jesteś i jak zacząłeś przygodę z progamingiem?
Nazywam się Adrian Kwong, mam 17 lat i mieszkam w Seattle. W StarCraft dla zabawy grałem przez pięć albo sześć lat, ale wtedy zobaczyłem na YouTube film z grą Lima Yo-Hwana aka. "SlayerSBoxeR" i naprawdę zainteresowałem się konkurowaniem w świecie StarCraft. Grałem więc przez 3 lata i udało mi się dostać do narodowych finałów World Cyber Games 2009. Kiedy pojawił się StarCraft 2, przerzuciłem się na niego, a Fnatic przyjął mnie do składu.
Czy był taki moment, kiedy zdałeś sobie sprawę, że możesz utrzymywać się z grania?
Niezupełnie. Nadal do końca to do mnie nie dociera. Wydaje mi się, że dla to ciągle zabawa. Oczywiście, to coś wyjąkowego, że mogę grać zawodowo w StarCraft, ale naprawdę nie czuję, bym mógł się z tego utrzymywać. Choć oczywiście mamy sponsorów, takich jak MSI, SteelSeries i Bigfoot Networks.
Dlaczego wybrałeś StarCraft, a nie inną grę, w którą można grać zawodowo?
To proste! Zacząłem grać w StarCraft, kiedy miałem siedem lat. Nic innego naprawdę mnie nie interesowało. Nie miałem nigdy nic innego do roboty, a w tę grę mogłem grać na okrągło.
Jak dużo ćwiczysz? Jak wygląda zwykły dzień twojego życia?
Gram co najmniej 3 godziny dziennie, chyba że jest weekend lub dzień, w którym nie mam nic do roboty. Wtedy jest to minimum 5 godzin.
Co byś robił, gdybyś nie był zawodowym graczem?
Prawdę mówiąc, niewiele mnie interesuje. Lubię chodzić do szkoły, interesuje się biznesem, ale naprawdę nie myślałem jeszcze o szukaniu innej pracy czy czegokolwiek.
Jak widzisz się za 10 lat? Czy profesjonalni gracze kończą karierę z powodu wieku?
Nie wiem, to naprawdę zbyt daleka przyszłość, by przewidywać. Pewnie jednak nie będę już grał zawodowo. Oczywiście, są niektórzy starsi gracze, którym to nie przeszkadza, jak np. SlayerSBoxeR. Jest po trzydziestce, co jest godne szacunku, bo nie myślę, by wielu starszych graczy mogło wytrzymać takie tempo.
Co twoi rodzice, przyjaciele i koledzy z klasy myślą o twojej karierze progamera?
Moi rodzice wiedzą o tym i wspierają mnie. Zwłaszcza, gdy mam zawody LAN. Kiedy gram w turnieju online starają się to uszanować i zostawiają mnie w spokoju. To niezła wymówka, by nie wychodzić na zewnątrz i nie robić rzeczy, których nie chce. Z kolegami jest inaczej. Nie mówię w szkole dużo o StarCraft i nie wydaje mi się, by miało to dla nich znaczenie.
W kwietniu będę na MLG w Dallas (ang. Major League Gaming) - życzcie mi szczęścia!
KawaiiRice podczas pracy... ;-)
Komentarze (11)
ja tez chce zostac testerem gier - wystarczy mi 2tys bruto
Ty rowniez nie pniniweoes pisac tamtego komentarza Nie było by wowczas tamtej notki Ale juz dobrze,wazne,ze sobie wyjasnilismy.Buziaki :*
Widzę parę błędów w tłumaczeniu newsa: "Co więcej, należy do nielicznych graczy z USA, którzy są dość dobrzy, by rywalizacji z zawodowcami z Korei Płd." "Wysyła graczy, by rywalizowali na zewnątrz, ale skupia się na lokalnych rozgrywkach." Szkoda, że nie ma wzmianki o Polskich graczach. Dodałbym więcej zrzutów ekranu (screenów) porównawczych pomiędzy Starcraft 1 i Starcraft 2
- Zgadnij, kogo dziś ztszraeliłem. Twojego artystę, tego Schulza!- Szkoda, szkoda. Jeszcze mi był potrzebny.- Właśnie dlatego go ztszraeliłem.Długo byłam przekonana, że "Mesjasza" jednak nie ma, że cały ten szum wokół niego to tylko skutek rozdmuchanych i podjętych na szeroką skalę konfabulacji Sandauera i jakichś szwedzkich czy ruskich dyplonatów i agentów. A teraz myślę, że on go jednak napisał. I, niech będzie, jak w tych przygodach opisanych przez Ficowskiego - myślę, że mogą go mieć KGB-wskie archiwa.Dawno nic o Schulzu już nie czytałam i twój tekst jest pierwszą od paru lat moją lekturą na jego temat. Bardzo świeży tekst, reporterski. Podoba mi się.
@Henio2011-03-11 22:27:56 "Ja wam powiem jak wygląda byle jaka praca za granicą. Płacą minimum tysiąc funtów, a po kilku latach nawet z 1.5 tys. można dostać, a w Skandynawii jeszcze lepiej..." Wydaje mi się, że w Bośni i Hercegowinie płaca minimalna jest niższa niż 1000 funtów.
Życie przed komputerem, no serio, nic lepszego niema.. ;/
Ja wam powiem jak wygląda byle jaka praca za granicą. Płacą minimum tysiąc funtów, a po kilku latach nawet z 1.5 tys. można dostać, a w Skandynawii jeszcze lepiej...
Ja wam powiem jak wygląda kariera testera gier w firmie zlokalizowanej w Gdańsku. Płacą cały tysiąc, a po kilku latach nawet z 1.5 tys. można dostać ;]
