DRM skłania ludzi do piractwa
Specjalista ds. PR i marketingu serwisu GOG stwierdził w wywiadzie, że cyfrowe zarządzanie prawami (DRM) nie przynosi oczekiwanych skutków w walce z piractwem. Według niego ta forma zabezpieczenia skłania ludzi do korzystania z nielegalnych wersji, a przynajmniej do crackowania posiadanych oryginałów.
Kukawski dodaje, że cyfrowe zarządzanie prawami doprowadziło także do sytuacji, w której ludzie kupują oryginalne kopie, ale potem i tak pobierają cracki, które umożliwiają im granie bez DRM.
Przedstawiciel GOG-a uważa, że piractwo jest kradzieżą i brakiem szacunku wobec ludzi, którzy wkładają dużo pracy w dostarczenie graczom rozrywki. Jednak według niego, DRM wcale nie chroni gier przed piratami, którzy i tak znajdują sposoby na obejście zabezpieczeń.
Good Old Games (GOG) to serwis z klasycznymi grami PC. Sprzedawane tam tytuły bez DRM mogą być pobierane oraz instalowane dowolną liczbę razy i nie wymagają ciągłego podłączenia do Internetu.
Serwis jest własnością polskiej firmy CD Projekt, która niedługo wyda grę Wiedźmin 2 bez DRM. Będzie ona dostępna również w serwisie GOG, a jej sukces ma pokazać innym, że odstąpienie od cyfrowego zarządzania prawami nie musi oznaczać rynkowej porażki gry.
Komentarze (11)
Obecna konstrukcja systemów DRM została doprowadzona do absurdu. To niemal tak, jak gdyby na każdej drodze, każdy samochód musiał obowiązkowo zjeżdżać do autoryzowanego serwisu w celu kontroli oryginalności części...Nie tylko gier to dotyczy. Oprogramowania profesjonalnego również. Choćby serwery licencji FlexLM - jak musisz użyć kilku (do kilku programów) to najbezpieczniej każdą zakałę posadzić na innej maszynie wirtualnej
@nick, 45 euro t cena europejska która i tak nota bene jest niska. To tak jak u nas 45 zeta by trza placic za nowke sztuke w dzień premiery... moim zdaniem to śmieszna kasa. Co innego jak ktoś robi przelicznik na jakiejś dzikiej zasadzie. Gra 60$ to u nas 180zeta... To jest przegięcie i przyczyna piractwa. BTW. Mnie preorder wiedzmaka kosztuje 99, a w w empiku preorder można robić za 89zeta za naprawdę solidnie wydawaną gre... No sory ale wydania gier zachodnich dystr. w porównaniu do takich wydań to po prostu dno i 3metry mułu.
cena nie jest problemem, problemem jest jakość i długość gry. bo jeżeli ja zapłace 200 pln za gre która da mi rozrywke na długie miesiące to nie ma problemu, ale jeśli ja kupie gre za tą samą cene która da mi rozrywke tylko na 6-8 godzin to coś jest kurde nie tak. a na gre zawsze można poczekać aż stanieje a nie mieć parcie zawsze na najnowsze.
@nick, 45 euro to nie wymówka. Doskonały przykład - Bad Company 2. Gra która Cie będzie bawić przez miesiące z uwagi na znakomity multiplayer. W dniu premiery kosztowała jakieś 120zł. Na Steam i innych witrynach gdzie oferowano go elektronicznie prawie 2x tyle. Teraz w sklepie jest za 50zł. Mafia II. W sklepie koło 100-120zł. Na Steam 200. Co innego konsole, tam zawsze drożyzna była. Nie mniej jednak nowych tytułów nie musisz kupować od razu. Taki Crysis dzisiaj kosztuje 20zł...
preorder 45 euro....to jest przyczyna piractwa.....180 pln za grę......nie mówcie ze to mało
najgorsze jest to że problem DRM nie dotyczy tylko gier na PC, tak samo są zabezpieczone gry na konsole, tak więc na PS3 problem nie jest tak uciążliwy ale nie zagrasz bez dostępu do internetu zaś na Xbox 360 jak jest źle zaprojektowane zabezpieczenie to trzeba dokupić Xbox Live do tego, a gry są droższe niż na PC
problemem nie jest ani drm, ani prawa autorskie, ani to najczesciej naduzywane publicznie slowo: PIRACTWO, tylko nadrzedna rola pieniadza w zyciu. jesli eu nie powstrzyma zapedow europoslow do wprowadzania zasad jakie panuja w usa, to bedzie tu taki sam syf jak tam (jesli juz sie nie to nie stalo).
Obecne zabezpieczenia to bezsens, po co mam trzymać płytę w napędzie, skoro z niej gra nie korzysta?? jedynie co jakiś czas odczyta cz gra jest legalne, wole więc pobrać cracka i nie mieć problemów... Zresztą już ktoś o tym pisał, że obecne zabezpieczenia więcej problemów sprawiają legalnym użytkownikom niż tym, którzy pobiorą daną pozycje nielegalnie (nie trzeba być stale podłączonym do internetu, nie trzeba go mieć by zainstalować grę, a sama gra chodzi bez płyty
@Tad, Ty jednak ograniczony jesteś. Dam Ci najprostszy przykład kolegi który kupił grę Assasins Creed 2. ~ kupił grę a nie może np pozwolić bratu zagrać na swoim komputerze, mimo że kupił ten produkt. Musiał by mieć 2 egzemplarze ~ nie może pograć na laptopie jeżeli nie ma go akurat pod sieć podpiętego ~ kilka dni po premierze W OGÓLE nie mógł pograć bo serwer dostawcy nie wytrzymywał obciążenia. Nie mógł pograć w grę którą kupił bo była zabezpieczona!. ~ co jakiś czas w trakcie gra się zatrzymywała bo serwer ubisoftu był przeciążony albo nie miał połączenia z siecią ~ utrudnione jest zrobienie i korzystanie z kopii zapasowej gry na wypadek gdyby trafiło oryginał I te wszystkie problemy miał tylko dlatego że zapłacił za produkt. Teraz przykład pirata. ~ instaluje grę i gram bez przeszkód Teraz mi powiedz. Jak wydam 120zł na grę w którą nie mogę grać to czemu miał bym nie skorzystać z cracka żeby pozbyć się problemów ? A jak już taki klient skorzysta z cracka to się nauczy że nie ma sensu się bawić w oryginały bo same problemy ma. Więc DRM zamiast walczyć z piractwem tylko je napędza.
A kary za kradzież (i utrudnianie ukradzenia) stresują złodziei i skłaniają do większego kradzenia - czyli moi klienci i ja jesteśmy tak zdemoralizowani, że skoro mamy swoje kolejne usprawiedliwienie tych czynów to możemy robić co się nam teraz akurat chce.
O taka zabawa w marketing za pomocą przekomarzanie się w stylu: mój pomysł na mój biznes jet lepszy a wasz gorszy - nieważne co byleby o mnie też usłyszeli ludzie z segmentu pozbawionego szerszej refleksji - czy to mają być główni klienci, chyba nie.

